25 Październik 2014
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie


Klara Klara
Na żywo Na żywo
Brego Brego
Na żywo Na żywo
sigma sigma
Na żywo Na żywo
Innocentia Innocentia
< 5 min 5 min
martyna martyna
< 5 min 5 min
Ostatnio zarejestrował się: mamswojswiat
Ogółem Użytkowników:1,304
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

25/10/2014
ja chyba idę na spacer-myślałam że mama zaprosi mnie na obiad, akurat dziś nie gotowałam

25/10/2014
Ok Perfidia, ale mam nadzieję, że ta "rozmowa" jest już skończona Smile Miłego dnia wszystkim !

25/10/2014
swistak i brbantka - bardzo proszę przenieść tą rozmowę do odpowiednich wątków.

25/10/2014
swistak, a ty mówiłeś o swoich problemach lekarzowi?

25/10/2014
Mówiłaś o tym swojemu lekarzowi?

Archiwum shoutboksa
Zobacz temat
Mam Efkę :: O psychiatrii :: Psychoterapia
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
Czy terapeuta może przytulać klienta?
da_vinci
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 04/05/2010 01:34
Awatar

Rozgrzewający się


Postów: 6
Data rejestracji: 20.02.10

Jak sądzicie-czy psychoterapeuta może przytulać swojego klienta? Czy byliście kiedyś przytulani przez swojego psychologa, albo chcielibyście tego doświadczyć? Zastanawiam się nad granicami odnośnie dotyku w terapii...
Edytowane przez da_vinci dnia 04/05/2010 01:34
 
@gnieszka
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 04/05/2010 10:21
Awatar

Finiszujący


Postów: 222
Data rejestracji: 20.04.09

Grin Grin Grin Grin Grin Grin boże rozwalił mnie ten temat (bez obrazy oczywiście)
Może wynika to z tego, że ja zawsze dąże do skrócenia dystansu i mam potrzebe bycia blisko zwłaszcza gdy ktoś jest dla mnie w jakiś sposób autorytetem czy jednostką pociągającą ^^

Generalnie terapeuta powinien trzymać dystans, więc przytulanie odpada
chyba że mówimy o gestalcie tam wszystko może się zdarzyć.

Ja tam knuje własnie jak z nienacka przytulić moją a. ^^:figielek
 
Life
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 04/05/2010 17:47
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2503
Data rejestracji: 26.02.10

ja osobiście uważam, że terapeuta nie powinien przekraczać bariery cielesnej swojego klienta, a przytulanie się do tego zalicza. Ponieważ całkowicie by to zmieniło naszą relację. To już nie byłoby na zasadzie "klient", lecz zrobiły by się z tego rozgotowane kluchy i mogłoby grozić, że pacjent zacznie oczekiwać czegoś więcej (rodzica, przyjaciela, partnera), i nie będzie się koncentrował na terapii tylko na zaspokojeniu wyżej wymienionych potrzeb...
Choć oczywiście czasami mi się zdarza przyłapać na tym, że chciałabym być przytulona przez swojego terapeutę, zwłaszcza, gdy mu ryczę przez całą sesjęWink
Ja tam knuje własnie jak z nienacka przytulić moją a. ^^

Pfft Nie uda Ci się moja droga... p. A. nie da się zaskoczyćWink
Bój się i idź do przodu Wink

Dla odmiany szczęśliwa Grin
 
Kati
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 04/05/2010 21:14
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2764
Data rejestracji: 29.06.09

Jeśli chodzi o to, czy może, w sensie wyznaczników swojego zawodu, zależy od nurtu. Psychodynamiczny nie może, kognitywno-behawioralny w określonych okolicznościachmoże, gestaltysta w określonych okolicznościach nawet powinien. O ile sam czuje taką wewnętrzną gotowość. Im bardziej humanizujący nurt, tym krótszy zakłada dystans i równiejszą relację. Jak czytasz, nie każdy klient dopuszcza do siebie taką opcję, to inna sprawa.
Ja byłam wiel;okrotnie przytulana przez swoje terapeutki, choć za swojej strony nie nadużywam ani specjalnie nie dążę. Jednym z przełomów, zresztą całkiem niedawno, w mojej terapii była wyrażona przeze mnie prośba o przytulenie. A bo problem z bliskością, kontaktem cielesnym oraz proszeniem o wsparcie mamSmile NAtomiast potrzeby swego czasu miewałam potężne, tylko... nie umiałąm ich zaspokoić, pozostając w sferze wyobrażeń jakby to było...
Sugeruję zapytać swojego terapeutę, jak to jest między Wami. Najważniejsze to takie rzeczy razem przegadać.
 
cisza
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 04/05/2010 21:32
Awatar

Rozgrzewający się


Postów: 32
Data rejestracji: 21.02.10

Ja nie widziałabym problemu o ile oczywiście nie byłoby to przytulanie na każde zawołanie pacjenta, tylko w danej sytuacji np. kiedy pacjentowi jest szczególnie ciężko i widać że tego potrzebuje. Moim zdaniem to jest po prostu okazanie wsparcia po ludzku, a nie zachwianie relacji terapeuta-pacjent.

This is the way you left me,
I'm not pretending.
No hope, no love, no glory,
No Happy Ending.
 
Nieustraszona
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 04/05/2010 21:51
Awatar

Mistrzuniu


Postów: 3543
Data rejestracji: 03.04.10

My sle ze wszystko zależy od zasad panujacych miedzy klientem a terapeuta, choc osobiscie czulabym sie dziwnie gdyby mnie terapeuta przytulił
Czasami bycie człowiekiem jest tak bolesne, że przekracza o co możemy znieść.
 
da_vinci
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 04/05/2010 22:24
Awatar

Rozgrzewający się


Postów: 6
Data rejestracji: 20.02.10

wystraszona napisał/a:
My sle ze wszystko zależy od zasad panujacych miedzy klientem a terapeuta, choc osobiscie czulabym sie dziwnie gdyby mnie terapeuta przytulił


wystraszona-czemu czułabyś się dziwnie?
Edytowane przez da_vinci dnia 04/05/2010 22:28
 
Nieustraszona
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 05/05/2010 22:07
Awatar

Mistrzuniu


Postów: 3543
Data rejestracji: 03.04.10

Ja lubie być przytulana naprawde lubie, ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy chce byc przytulona kiedy ufam osobie do ktorej to ja sie przytulam. Krótko mowiac lubiebyc przytulana kiedy dotyk wynika z mojej inicjatywy.

W kontakcie z terapeuta napewno czulabym sie zle jezeli to byloby na pierwszym spotkaniu. Pamietam, ze moja psychiatra na pierwszym spotkaniu (tzn z ta konkretną lekarką nie psychiatra w ogole) usiadla koło mnie i złapała mnie za ręke byłam wtedy przerażona i długo nie moglam jej zaufac to oczywiście nie był jedyny powód.
Czasami bycie człowiekiem jest tak bolesne, że przekracza o co możemy znieść.
 
Helga
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 19/05/2010 00:05
Startujący


Postów: 175
Data rejestracji: 25.01.10

Jak dla mnie to niedopuszczalne, no chyba, że to terapia dla dzieci albo jakaś psychodrama...
Ogólnie jednak terapia jest po to, żeby pacjent nauczył się radzić sobie sam ze sobą, a terapeuta ma mu jedynie wskazywać drogę - stąd nie może się za bardzo angażować emocjonalnie ani stwarzać jakieś namiastki bliskości czy przyjaźni - tego powinno się szukać poza terapią. Taka jest moja wizja terapii w każdym razie.
vanitas vanitatum, et omnia vanitas
 
Lena
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 19/05/2010 23:31
Awatar

Finiszujący


Postów: 232
Data rejestracji: 02.09.09

Ja byłam na terapii analitycznej i tam dotyk nie był dopuszczalny, nawet ręki nie podawała mi terapeutka na powitanie. bardzo mi czasem brakowało tego, ze jak było mi bardzo zle, terapeutka nie mogla mnie przytulic, czy choćby potrzymać za rekę, czy być blisko...
teraz z róznych przyczyn zmieniłam terapeutkę i właściwie nurt i jestem w terapii gestalt i tutaj jestem przytulana, potrzebuje tego i terapeutka tak naturalnie siada ze mna na materacu i mnie przytula jak potrzebuje. i nie wiedzę w tym nic złego, nie jestem uzależniona od niej, radze sobie tez całkiem, funkcjonuje w życiu dobrze, wiec zamiast to mi odbierać sile, dodaje jej bardzo.
mówienie, ze dotyk szkodzi i uzaleznia, kojarzy mi sie z takim zimnym chowem dzieci...
 
Kati
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 19/05/2010 23:34
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2764
Data rejestracji: 29.06.09

Lena Oklaski
 
Perfidia
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 19/05/2010 23:39
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 7587
Data rejestracji: 26.01.09

A nie uważacie, że każda osoba oczekuje czegoś innego? Dla jednej osoby możliwość takich kontaktów będzie niezbędny, dla kogoś innego będzie sympatycznym dodatkiem, a jeszcze dla kogoś innego będzie wręcz przeszkodą? Może to jest jeden z elementów, dla których relacja z jednym terapeutą zaskakuje, a z innym nie?
Jak to się dzieje, że nikt mnie nie rozumie, a wszyscy mnie uwielbiają?
A.Einstein


1,6180339887498948482045868343656...
 
http://antyproana.blox.pl
Lena
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 19/05/2010 23:44
Awatar

Finiszujący


Postów: 232
Data rejestracji: 02.09.09

Myślę,że właśnie jest tak jak piszesz Perfidia , każdy potrzebuje czegoś innego i dobrze, żeby szukał tego, czego potrzebuje. Bo jak świat jest różnorodny to w obrębie psychoterapii też różnorodność nurtów, które na pierwszy rzut oka przeciwstawne prawie , a pomagają.
Ja mam porównianie terapii analitycznej,w której byłam dośc długo,a teraz jestem w gestalt i wiem, ze tego co potrzebuje znajdę własnie w gestalcie.
 
Kati
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 19/05/2010 23:50
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2764
Data rejestracji: 29.06.09

Ano uważacie. Dlatego lubię Gestalt: że mogę być sobą i jednocześnie pomagać, bo na cyborga psychodynamicznego się nie nadaję, ani nie chcę korzystać. Perfidia, w różnorodności siłaSmile
Aczkolwiek ostatnio usłyszałam komentarz, który mnie zmroził (od kobiety, zajmującej się samorozwojem, buddyzmem jogą itede klimaty): "mój mistrz z Indii przepowiedział, że niedługo jedzenie mięsa będzie zakazane, a depresję będzie się obicążać podatkiem za zanieczyszczanie środowiska."
Moja reakcja: "mam nadzieję, że tego nie dożyję." Jej: "a ja tak, bo to wyższy stopień świadomości byłby." (sarsza ode mnie, cholera) Ja: "Ok, niech żyje krzewienie świadomości ogniem i mieczem...." Dyskusja się ucięła, bo okazało się, że większość stolika w stołówce płaciłaby podatek od.... depresyjnego smrodka.
Jak dla mnie - im więcej opcji, tym lepiejSmile
PS Ciekawe, co barziej uzależnia: przytulenie, które oswaja i po pewnym czasie jest tak powszedne jak "do widzenia" czy przemożne pragnienie zrobienia tego, czego nie wolno, które pozostaje w sferze wyobrażeń....
Edytowane przez Kati dnia 19/05/2010 23:57
 
Helga
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 22/05/2010 03:01
Startujący


Postów: 175
Data rejestracji: 25.01.10

Zgadzam się - niech żyje wolny wybór. Ja wybrałam właśnie psychodynamicznego cyborga dla siebie. Nie potrafiłabym inaczej - dotyk by mnie raczej zniechęcił i zamknął jeszcze bardziej w sobie...
Po prostu przytulanie przez osoby, które nie są mi na prawdę bliskie jest dla mnie niekomfortowe, wręcz bolesne...
vanitas vanitatum, et omnia vanitas
 
da_vinci
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 23/05/2010 00:22
Awatar

Rozgrzewający się


Postów: 6
Data rejestracji: 20.02.10

Kati napisał/a:
PS Ciekawe, co barziej uzależnia: przytulenie, które oswaja i po pewnym czasie jest tak powszedne jak "do widzenia" czy przemożne pragnienie zrobienia tego, czego nie wolno, które pozostaje w sferze wyobrażeń....


Hehe... ciekawe... Wink

A ja się zastanawiam dlaczego część terapeutów tak niechętnie odnosi się do przytulania pacjenta, czy chociażby potrzymania go za rękę. Przecież to najbardziej naturalny sposób, żeby okazać drugiemu człowiekowi ciepłe uczucia, dodać siły, a jak widać- u niektórych-zaspokoić potrzeby, za którymi tak bardzo tęskniły. Oczywiście trzeba być w tej kwestii delikatnym i zawsze pytać o zgodę pacjenta/klienta. Ale nie demonizowałabym tego zachowania jako drastyczne zmniejszanie dystansu, łamanie granic itp. Chyba, że ktoś miałby mocne argumenty "przeciw dotykowi w psychoterapii" ??
 
Life
#17 Drukuj posta
Dodany dnia 26/05/2010 13:02
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2503
Data rejestracji: 26.02.10

Dzisiaj (no dobra wczoraj) zdałam sobie sprawę, że nie miałam pojęcia, że może istnieć inny nurt w terapii, który by pozwalał na bliższy kontakt z pacjentem, tak po prostu...
I czytając twój blog Lena, zaczęłam się wściekać...
Dosłownie i w przenośni...
Potem zaczęłam się zastanawiać, z jakiego powodu... I doszłam do wniosku, że jednak też bym chciała być przytulana przez swojego terapeutę, a im bardziej uświadamiałam sobie, że jest to niemożliwe, tym frustracja wzrastała...
Ale mimo wszystko czułabym się pierońsko zażenowana, gdyby jednak... Pfff...
Chcę, ale nie chcęWink I jak tutaj mi dogodzić??
Bój się i idź do przodu Wink

Dla odmiany szczęśliwa Grin
 
Lena
#18 Drukuj posta
Dodany dnia 27/05/2010 19:01
Awatar

Finiszujący


Postów: 232
Data rejestracji: 02.09.09

lifeandme napisał/a:
Dzisiaj (no dobra wczoraj) zdałam sobie sprawę, że nie miałam pojęcia, że może istnieć inny nurt w terapii, który by pozwalał na bliższy kontakt z pacjentem, tak po prostu...
I czytając twój blog Lena, zaczęłam się wściekać...
Dosłownie i w przenośni...
Potem zaczęłam się zastanawiać, z jakiego powodu... I doszłam do wniosku, że jednak też bym chciała być przytulana przez swojego terapeutę, a im bardziej uświadamiałam sobie, że jest to niemożliwe, tym frustracja wzrastała...
Ale mimo wszystko czułabym się pierońsko zażenowana, gdyby jednak... Pfff...
Chcę, ale nie chcęWink I jak tutaj mi dogodzić??


no konflikt chce- nie chce jest mi bardzo znany.
w kwestii przytulenia jednak już wiem, czego bardziej chce od tego nie chce Wink potrzebuje, by ktoś był blisko mnie, gdy cierpię. i w życiu i w terapii poruszając trudne tematy. Może i u ciebie kiedyś ten konflikt się wyklaruje, poczujesz bardziej czego chcesz w danym momencie? pozdrawiam.Smile
 
Kati
#19 Drukuj posta
Dodany dnia 10/06/2010 23:13
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2764
Data rejestracji: 29.06.09

Dziś chciałabym, żeby mnie ktoś przytulił. Ktoś silniejszy ode mnie. A tu dupa, do końca czerwca. Zresztą - nawet nie potrafię o to poprosić
 
Lena
#20 Drukuj posta
Dodany dnia 10/06/2010 23:17
Awatar

Finiszujący


Postów: 232
Data rejestracji: 02.09.09

Witaj w klubie kati, dziś też jakoś bardzo szczególnie odczuwam potrzebę przytulenia, takiego mocnego trzymania mnie...tak mi smutno jakoś
ja juz sama dwa razy poprosiłam o przytulenie i jestem sama w szoku, ze to zrobiłam. ale nie żałuje. myślałam, że wręcz umrę jak poproszę, ale zyje wciąż Wink
 
Przeskocz do forum:
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
Granice tego, co może zmienić psychoterapia. Psychoterapia 39 23/10/2014 22:15
Terapeuta nie chce podac mi konkretnej diagnozy. Psychoterapia 32 23/10/2014 00:50
czy mania może występować sama (bez objawów depresji)? Choroba afektywna dwubiegunowa 2 15/02/2014 19:22
czy mój terapeuta to naciągacz??? Psychoterapia 19 13/12/2013 15:17
Jak czesto macie spotkania z terapeuta? Zaburzenia odżywiania 18 04/09/2013 23:05

7,081,788 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2014 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.

©Paweł Chludziński 2008 -2014. Kopiowanie bez zgody lub podania źródła zabronione.