Zobacz temat
Mam Efkę :: Hyde park :: W wolnym czasie
Muzyka w naszym życiu
|
|
Perfidia |
Dodany dnia 14/05/2011 13:37
|
Grupa Trzymająca Władzę Postów: 7779 Data rejestracji: 26.01.09 |
OK, więc mamy wątek z muzyką, gdzie większość z nas pokazuje czego słucha, która muzyka oddaje nasz nastrój w danym momencie. A może zechcecie się podzielić waszą muzyką bardziej wprost? Jaka muzyka was kręci najbardziej? Czy słuchając muzyki analizujecie dźwięki, instrumenty, słowa, czy pozwalacie muzyce brzmieć gdzieś w tyle głowy? Którą piosenkę wybralibyście, aby opisać siebie? Itd. [b]Podzielcie się[/b] === Co mnie kręci? To jest dla mnie trudne pytanie, bo w temacie muzyki mam wewnętrzny konflikt. Z jednej strony dobija się wyniesione z lat szkolnych zamiłowanie do metalu (byłam tym typem co chodzi całe lato w czarnych dżinsach i glanach). Z drugiej strony ponieważ Metallica się sprzedała (nie jestem pewna czy na etapie ReLoad czy później), więc nie jestem już tak lojalną fanką jak kiedyś. Przez ostatnie kilka lat to co mnie kręci najbardziej to szeroko pojęta muzyka filmowa. Zaczęło się od serialu Battlestar Galactica ([url=http://www.youtube.com/watch?v=SlcUwUwjLrs]Prelude to war[/url], [url=http://www.youtube.com/watch?v=YD8BDwErzR0]Black Market[/url] - absolutnie doskonały kawałek muzyki). Potem miałam fazę na Lord of the Rings ([url=http://www.youtube.com/watch?v=MBLziDjkd7E]Battle of Hornburg[/url]). Teraz nie mam żadnej fazy, ale oglądając filmy, czy seriale wyłapuję uchem co lepsze fragmenty. Jednym z lepszych seriali pod kątem muzycznym jest Supernatural - klasyka rocka, ale nie tylko. Ulubione piosenki z filmów: Radiohead: [url=http://www.youtube.com/watch?v=V4xPXlneCGs]Talk show host[/url] - odkryte dzięki filmowi Romeo i Julia (ten z Leonardo di Caprio) - absolutnie fenomenalnie psychodeliczny U2: [url=http://www.youtube.com/watch?v=-_WDG8iLT1o]Hold me, thrill me, kiss me, kill me[/url] - z filmu Batman Forever CCR: [url=http://www.youtube.com/watch?v=ec0XKhAHR5I]Fortunate Son[/url] - odkryte dzięki filmowi Forrest Gump Ponieważ przemieszczając się poza domem prawie zawsze mam ze sobą Szkodnika, więc nie mogę pozwolić sobie na używanie odtwarzacza. Ale za to potrafię odtwarzać w głowie moje ulubione kawałki (dlatego jak słucham prawdziwej muzyki to analizuję i rozbieram na czynniki pierwsze, żeby lepiej zapamiętać) więc jakoś żyję . Moja piosenka: J.Blunt [url=http://www.youtube.com/watch?v=zqh0q7W22KM]Don't go[/url] [color=#990099][i]Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć, a to, co daje się policzyć - nie liczy się.[/i] [small]A.Einstein[/small][/color] [small]1,6180339887498948482045868343656...[/small] |
martyna |
Dodany dnia 14/05/2011 13:48
|
300% normy Postów: 11241 Data rejestracji: 07.08.09 |
Ja jestem uzależniona od muzyki, tak na serio. Nie ruszam się bez słuchawek, śpię przy muzyce, nawet tutaj= oddział ze słuchawkami w uszach. W samochodzie słucham prawie na fuul i śpiewam . Słucham różnej muzyki zależy od nastroju, często tez tylko instrumentalnej wersji.Mam słabość do ścieżek dźwiękowych z różnych filmów. Kiedyś całe lata byłam zaangażowana w tworzenie muzyki a że natura obdarzyła mnie odrobiną talentu wokalno instrumentalnym to go wykorzystywałam. Teraz mam plan, że wrócę do tego kiedyś Życie jest zbyt krótkie, aby pić kiepską herbatę, czytać złe książki i marnować czas na ludzi, dla których nic nie znaczymy. |
|
|
Czader |
Dodany dnia 14/05/2011 14:06
|
Pasjonat Postów: 5149 Data rejestracji: 29.09.10 |
Uzależniony od muzyki. Na tyle aby zawsze mieć jej przy sobie dużo. Dużo oznacza przynajmniej 48GB (tak, to nie pomyłka, czterdzieści osiem gigabajtów muzyki), zboczony muzycznie, wychowany na heavy-metalu, potrafiący znaleźć "smakowite kąski" w innych gatunkach muzycznych. Obecnie "ściana dźwięków" idealnie izoluje w środkach komunikacji miejskiej od otaczającego "tłumu" ; w samochodzie " wprawia dodatkowo w dobry nastrój" ; nastraja, nakręca, napędza lub wycisza - w zależności od okoliczności i odpowiedniego podkładu. Ciekawostka przyrodnicza: nigdy nie kochałem się (nie uprawiałem seksu) przy muzyce. Rozprasza |
|
|
Kati |
Dodany dnia 14/05/2011 14:07
|
Platynowy forumowicz Postów: 2764 Data rejestracji: 29.06.09 |
O, jaki fajny temat. Ja też jestem uzależniona od muzyki, nawet na te pięć minut, gdy idę do szkoły po córkę biorę mp4. Najbliżej mi do metalu, takiego bardziej skomplikowanego typu Iron Maiden, Nightwish, Manowar, Megadeth, Slayer itede. Billy Talent też ma w sobie coś - pewnie dlatego, że to Czesi, choć z Australii. Zgadzam się z Tobą Perfidia, że Metallica się sprzedała za popularność i ja bym tu obstawiała już "Load". Utwór - bo nigdy nie powiem piosenka - musi spełniać dwa kryteria: muzycznie mi odpowiadać i mieć tekst, który do mnie trafia. Więc lekko nie jest. Nie jestem w stanie słuchać i nie wiedzieć, o czym. Jeśli to jakiś mi nieznany język, szukam tłumaczenia w sieci. Moja "słabość" to Alice Cooper. Nie mam pojęcia za co go lubię ale lubię i to już trwa dwadzieścia lat. Sanuję go też za to, jak żyje: że jest alkoholikiem, niepijącym i próbuje ratować mlodzież z półswiatka. Że ma dystans do tego tandetnego show, jakie odstawia na scenie. Kolejna słabość - Queen. Za całokształt. Za różnorodność i otwarcie na cokolwiek by to nie było. Za to, że każda płyta ma w sobie "coś". Ok, "Hot Space" mi nie leży. Te z lat 70-tych odpowiadają mi najbardziej. Lubię ich zakręcone teksty i to, że śpiewają o wszystkim, a nie tylko o miłości i złamanym sercu, tralala cierpię. O Queen mogłabym tu osobny wątek poprowadzić, serio No i mam jeszcze coś, nie wiem, czy inni też tak mają. Zapisuję w melodiach moje wspomnienia. Często jest tak, że jak słucham jakiegoś utworu, to mi się konkretne wydarzenie albo część życia przypomina. Potrafię się nakręcić muzyką albo wyciszyć. I w całym tym moim prywatnym świecie na ten moment "moją" melodią jest [url]http://www.youtube.com/watch?v=wifMmFdUxxw[/url] |
|
|
Czader |
Dodany dnia 14/05/2011 14:13
|
Pasjonat Postów: 5149 Data rejestracji: 29.09.10 |
[b]Zgadzam się z Tobą Perfidia, że Metallica się sprzedała za popularność i ja bym tu obstawiała już "Load".[/b] Niech się tylko wątek nie zamieni w wojnę Metallicowców ale jak już to "sprzedała się" czarnym albumem. Po prostu zwolniła i zmieniła. Load i ReLoad słabiutkie. Płyta z orkiestrą symfoniczną ciekawa, ale to już nie to - odnośnik: Live of Agression a może to było Decade of Agression(?) (2-płytowa koncertowa płyta Slayer) lub nawet "Made in Japan" - Deep Purple - klasyka klasyk Wracając do Metallicy: nowe albumy, niby agresywne to już nie to... to ja już wolę stary, dobry, powtarzalny Iron Maiden I kolejna ciekawostka: posłuchajcie "kill`em all" przecież to tak naprawdę punk rock w czystej postaci Dobra, poniosło mnie, już się zamykam Edytowane przez Czader dnia 14/05/2011 14:14 |
|
|
Perfidia |
Dodany dnia 14/05/2011 14:22
|
Grupa Trzymająca Władzę Postów: 7779 Data rejestracji: 26.01.09 |
Hehe no cóż sami chcieliście: Na Load jest kilka dobrych kawałkach, zwłaszcza te, które dotykają alkoholizmu Hetfielda. Smutne jest to, że dopóki Hetfield pił miał dużo lepszy głos, i to jest jedna z rzeczy, która się zmieniła w muzyce M. Mimo wszystko uważam, że się sprzedali. Dlaczego? Początek tego sięga Czarnego Albumu, kiedy pierwszy raz na producenta zatrudnili fagasa imieniem Bob Rock, który postanowił wygładzić brzmienie Metallici i wydać te kawałki tak, żeby można je było w radio puszczać. Nagle skończyły się 8-minutowe kawałki, kawałki instrumentalne, a pojawiły się teledyski do puszczania w MTV. Czarna Płyta jest zarąbista, może dlatego, że Metallica odkrywała nowy obszar i to stało się inspiracją, ale każda kolejna płyta to tylko żal i brak tej spontaniczności. OK, już się zamykam zanim zaczniemy debatować, który basista M. był/jest najlepszy.... [color=#990099][i]Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć, a to, co daje się policzyć - nie liczy się.[/i] [small]A.Einstein[/small][/color] [small]1,6180339887498948482045868343656...[/small] |
Kati |
Dodany dnia 14/05/2011 14:39
|
Platynowy forumowicz Postów: 2764 Data rejestracji: 29.06.09 |
Na szczęście na jednym zespole swiat się nie kończy. Może to okrutne, co napiszę ale dla mnie w pewnym momencie taki ktoś powinien odejść. Nie, żeby od razu umrzeć jak Janis Joplin czy Kobein. No ale przynajmniej zmienić zawód. Tym, co dryfują do emerytury w pewnym momencie pozostaje wybór: zjadać własny ogon (czyli grać w kółko to samo) albo się sprzeać dla wnuków. A to takie niemetalowe jest. A tak do swojej listy dołożę jeszcze Judas Priest, Rammsteina i Deep Purple jak najbardziej też. No i Black Sabbath ale z czasów wcześniejszych. |
|
|
Rat |
Dodany dnia 14/05/2011 17:33
|
Platynowy forumowicz Postów: 3056 Data rejestracji: 07.02.11 |
Muzyka , jak i u Was wszystkich, towarzyszy mi wszędzie. Metallica i płyta Load .. nie mówcie ,że nie podoba wam się : Until It Sleeps, Bleeding Me ,The Outlaw Torn Nie temat o zespole jednym , ale wiadomo , z czasem każdy zespół winien "zejść ze sceny" <--czyt. nie wydawać kolejnych płyt . Muzyka odzwierciedla mój nastrój , potrafi też go podnieść jak i obniżyć . Czepiliście się tej Metalliki , ale napisze wam , że taka na prawdę fascynacja muzyką zaczęła się u mnie właśnie od niej . Dłuuugi czas metal i rock ( różne odmiany ) , KoRn , Children of Bodom , Sepultura, Fear Factory etc ... Później rzuciło mnie na ... reggae ... dziwne nie ? takie troszke 2 bieguny . Reggae bardziej niszowe , polskie najbardziej , wbrew pozorom Teraz ... hmm... słucham wszystkiego co mi się podoba . Nie zamykam się w gatunkach ( jest i hip hop ,trip hop , dupstep , reggae ,ragga , dancehall ( rzadko ) , instrumentalna , metal/rock ( i jego odmiany) etc. i mase innych gatunków których nie znam a słucham ;P ) Komunikacja miejska bez mp3 ... nie wyobrażam sobie Z muzyką mam śmieszne i miłe wspomnienia ( jedziemy na zachorowanie a kierowca Boba Marleya puszcza ;D , wtedy była tzw. pozytywna karetka , śmialiśmy się , że wychodzimy i za nami kłęby dymu hehe ) Jak i negatywne ( koncerty) ... uraz nogi ( to już 2-gi ) Muzyka zawsze i wszędzie Peace , Jah love, Bless Ya i takie tam hehe Edytowane przez Rat dnia 14/05/2011 17:35 [color=#33cc33] Czasem sobie myślę, że Oj, lepiej byłoby gdyby nie było mnie. [/color] |
Czader |
Dodany dnia 14/05/2011 17:44
|
Pasjonat Postów: 5149 Data rejestracji: 29.09.10 |
[b] jedziemy na zachorowanie a kierowca(karetki) Boba Marleya puszcza ;D [/b] Wybaczcie spam i niesmaczny temat ale mi się skojarzyło... Karawan z trumną a z głośników Bob Marley... Pogrzeb puszczony z dymem Bo przecież wątku "Co byście chcieli aby wam zagrali zamiast marsza pogrzebowego" nie założę |
|
|
Kati |
Dodany dnia 14/05/2011 17:50
|
Platynowy forumowicz Postów: 2764 Data rejestracji: 29.06.09 |
A też się nad tym zastanawiałam. Pytanie jest, czy ważne, co by mi zagrali, czy co uczestnicy pogrzebu chcą usłyszeć. Bo mnie w sumie będzie wszystko jedno, a ktoś może cierpieć przy metalowych rytmach. Ten oklepany marsz pogrzebowy jest tak łzawy, że ja już nawet zestaw Kayah/Begowicz przyjmę, aby nie to. Bo mam wrażenie, że tą sztampe puszcza się, żeby każdy uczestnik zdołał łzę uronić. Jeśli nie z zalu po zmarłym, to z rozpaczy, że taka marna muza leci. A mam ponad 40 pogrzebów na swoim koncie, więc wiem, co mówię Dla koneserów polecam pogrzeby w kościele prawosławnym. TO jest dopiero klimat. Dwie godziny mszy i piękny męski wokal. |
|
|
Rat |
Dodany dnia 14/05/2011 18:05
|
Platynowy forumowicz Postów: 3056 Data rejestracji: 07.02.11 |
[b]Czader[/b] łehehehehe dobre , ale czasem trzeba z żartem ps- to nie głupi pomysł , zakładam temat o piosence na pogrzeb ;P ps2- brakuje mi pozytywnej karetki .. Edytowane przez Rat dnia 14/05/2011 18:16 [color=#33cc33] Czasem sobie myślę, że Oj, lepiej byłoby gdyby nie było mnie. [/color] |
Kati |
Dodany dnia 14/05/2011 18:53
|
Platynowy forumowicz Postów: 2764 Data rejestracji: 29.06.09 |
Rat, to może tutaj, jeśli chodzi o Nightwish: The Poet and the Pendulum, Creek Mary's Blood, Ghost Love Score, Islander, Last of the Wilds, Moondance (te dwa instrumentalne only), Walking in the Air, Nemo, Planet Hell, Astral Romace, Over hte Hills and Far Away, The Kingslayer, Romanticide, Dead Gardens. No - tego słucham tak ... codzienine? No prawie codziennie |
|
|
Rat |
Dodany dnia 14/05/2011 19:10
|
Platynowy forumowicz Postów: 3056 Data rejestracji: 07.02.11 |
[b]Kati[/b] ok , dzieki śliczne poszukam tych kawałków , bo owy zespoł mnie zaciekawił .
[color=#33cc33] Czasem sobie myślę, że Oj, lepiej byłoby gdyby nie było mnie. [/color] |
Makro |
Dodany dnia 15/05/2011 00:12
|
Grupa Trzymająca Władzę Postów: 3419 Data rejestracji: 10.08.08 |
Mój gust muzyczny jest mocno wypaczony - darzę uczuciem począwszy od czasów liceum punk rock, głównie polski. Absolutny brak zdolności + mega przekonanie = coś co lubię słuchać. Co prawda od końca podstawówki byłem grzeczny, ale bunt gdzieś tam siedział i ciągle siedzi. Zatem [url=http://youtu.be/_4Gfc3B3FMI]Defekt Muzgó[/url], Sedes, The Doors - szczególnie [url=http://youtu.be/DKbPUzhWeeI]Riders on the storm[/url]. Ostatnie odkrywam Pidżamę Porno np. [url=http://youtu.be/qi13x15-II0]Bal u Senatora[/url], [url=http://youtu.be/ou52UO22_BY]Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości[/url] i kontynuację czyli Strachy na Lachy - podoba mi się [url=http://youtu.be/m00udFijVf0]Żyję w kraju[/url] Nie byłbym uczciwy, gdybym pominął Apetite for Destruction Guns N' Roses - chyba najczęściej przesłuchana płyta - fascynacja od 15 roku życia. Edytowane przez Makro dnia 15/05/2011 00:40 [color=#3300ff]"Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie."[/color] [color=#6600ff]Karl Kraus[/color] [color=#0099ff]Jestem lekarzem. Na forum jestem prywatnie, więc funkcje leczenie i diagnostyka są wyłąc |
Rat |
Dodany dnia 15/05/2011 00:38
|
Platynowy forumowicz Postów: 3056 Data rejestracji: 07.02.11 |
[b]Makro[/b] dlaczego piszesz , że wypaczony ? Muzyka młodości ... może lepiej młodszych lat Dla mnie tamte zespoły punkowe stricte w tej chwili są trudne w odbiorze . ALe np Kult z dawnych czasów [url]http://w346.wrzuta.pl/audio/5puZxzKLAfz/kult_-_moj_dom_murem_podzielony[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=180Mgpr8CfU[/url] albo Budka suflera ( Felicjan Andrzejczak wokal ) [url]http://www.youtube.com/watch?v=CxjiN8WlQ7I[/url] nie moje czasy , ale .... To samo Dżem , Led Zeppelin respekt do tej muzyki . Edytowane przez Rat dnia 15/05/2011 00:42 [color=#33cc33] Czasem sobie myślę, że Oj, lepiej byłoby gdyby nie było mnie. [/color] |
Perfidia |
Dodany dnia 15/05/2011 00:42
|
Grupa Trzymająca Władzę Postów: 7779 Data rejestracji: 26.01.09 |
Kult się sprzedał.
[color=#990099][i]Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć, a to, co daje się policzyć - nie liczy się.[/i] [small]A.Einstein[/small][/color] [small]1,6180339887498948482045868343656...[/small] |
Rat |
Dodany dnia 15/05/2011 00:46
|
Platynowy forumowicz Postów: 3056 Data rejestracji: 07.02.11 |
jak wiekszosc zespolów ( Chylińska chociażby .. ale wierze, ,ze z czymś w końcu wyparuje i to co nagrała okaże sie pastiżem ) , ja pisze o tych czasach kiedy dobrze śpiewał. [b]Perfidia[/b] dzięki za uznanie ...ekhm Edytowane przez Rat dnia 15/05/2011 00:48 [color=#33cc33] Czasem sobie myślę, że Oj, lepiej byłoby gdyby nie było mnie. [/color] |
Perfidia |
Dodany dnia 15/05/2011 00:50
|
Grupa Trzymająca Władzę Postów: 7779 Data rejestracji: 26.01.09 |
Nie mam pojęcia za co mi dziękujesz, ale proszę bardzo LOL Ja generalnie nie przepadam za polską muzyką. Nie wiem czemu, pewnie takie zboczenie. Jedyny polski zespół, który ewentualnie uznałabym za warty wymienienia to [url=http://www.youtube.com/watch?v=zFhIzPHiitE]T.Love[/url] (też się sprzedali BTW). [color=#990099][i]Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć, a to, co daje się policzyć - nie liczy się.[/i] [small]A.Einstein[/small][/color] [small]1,6180339887498948482045868343656...[/small] |
Czader |
Dodany dnia 15/05/2011 00:52
|
Pasjonat Postów: 5149 Data rejestracji: 29.09.10 |
Dżem się sprzedał, po śmierci Ryśka się powinni rozwiązać, ale ich pokarało, niedawno (a może dawno) zginął w wypadku samochodowym (wracali z trasy) klawiszowiec ze starego składu. Nie ma to jak zbudować swoją legendę: Jim Morrison - zaćpany - śmierć Jimmy Hendrix - zaćpany - śmierć Janis Joplin - zaćpana - śmierć pierwszy wokalista AC/DC - zalany w trupa - śmierć (podobno sie zadławił własną wymiociną) Basista Metallicy - wypadek autobusu - śmierć - grał na basie palcami - w heavy metalu grozi to naprawdę poważną kontuzją ale jakie daje brzmienie... Kto jeszcze ? Bębniarz Led Zeppelin - utopił się we własnym basenie I mój ulubiony motyw: Kurt Cobain - odstrzelił sobie głowę z karabinu maszynowego. Do tego dochodzą: Elvis Presley - leki/narkotyki/wóda - śmierć Michael Jackson - podobno zawał serca ale raczej prochy - śmierć Ostatnio: Gary Moore - ale chyba przyczyny naturalne Ups.. To chyba nie było na temat Wybaczcie edit: Steve Ray Vaught (czy jakoś tak) bluesman - wypadek samolotowy - wracał z koncertu - w ostatniej chwili zamienił się z Ericem Claptonem... 2Pac - raper - zastrzelony na ulicy Edytowane przez Czader dnia 15/05/2011 00:55 |
|
|
Perfidia |
Dodany dnia 15/05/2011 00:56
|
Grupa Trzymająca Władzę Postów: 7779 Data rejestracji: 26.01.09 |
Chylińska... Tutaj nawet nie chcę zaczynać... Tak jak nie chcę zaczynać o basiście Metallici (Cliff Burton mu było, RIP). Ale chyba najbardziej ze wszystkich zespołów, których słuchałam namiętnie jest mi żal Guns'n'Roses. O ile Slash sobie radzi (bardziej mi się podoba to, co zrobił solo niż Velvet Revolver), to Axl Rose ... brak słów [color=#990099][i]Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć, a to, co daje się policzyć - nie liczy się.[/i] [small]A.Einstein[/small][/color] [small]1,6180339887498948482045868343656...[/small] |
Przeskocz do forum: |
Podobne Tematy
Temat | Forum | Odpowiedzi | Ostatni post |
---|---|---|---|
Bóg w moim życiu | Porozmawiajmy | 157 | 19/04/2015 22:35 |
Lenistwo w naszym życiu | Porozmawiajmy | 3 | 18/01/2013 12:57 |
MichałChad w codziennym życiu.. | Nasze wątki - część otwarta | 25 | 12/11/2011 13:11 |
cyberprzestrzeń w naszym życiu | Porozmawiajmy | 14 | 05/03/2011 19:34 |