15 Listopad 2018
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie


Makro Makro
01:04:23 Offline
Jaskolka Jaskolka
02:23:26 Offline
sigma sigma
02:30:07 Offline
Nieustraszona Nieustraszona
03:50:32 Offline
ploion ploion
04:03:50 Offline
Ostatnio zarejestrował się: Ginko
Ogółem Użytkowników:1,963
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

14/11/2018
Znów spamboty, grrr...

29/10/2018
a ja wolę: wczorajszy słońca blask, źle wywołane zdjęcie, nadzieją tkany czas...

24/10/2018
życie cudem jest... Smile

11/10/2018
Dobry, dobry! Kwiatek Smile

09/10/2018
Kate, no dzień dobry! Smile

Archiwum shoutboksa
Zobacz temat
Mam Efkę :: O psychiatrii :: Psychoterapia
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
Przerwa w terapii
powstajaca
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 15:52
Rozgrzany


Postów: 88
Data rejestracji: 06.10.12

Jak reagujecie, gdy z jakiegoś powodu przepada Wam spotkanie/ spotkania z psychoterapeutą?
Ja zwykle się cieszyłam, że będę miała spokójSmile, ale teraz, kiedy mam trzytygodniową przerwę, to już czuję się niezadowolona...
Mam jeszcze jeden temat dotyczący trochę dłuższych przerw w terapii. Co sądzicie o tym, że część, jeśli nie większość poradni, ośrodków itp. (przynajmniej tych, z którymi ja miałam styczność) nie pracuje przez okres wakacji szkolnych? Czy komuś się wydaje, że w wakacje to ludzie nie potrzebują terapii myśliciel?
"Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy." (Mk 9, 23)
 
sigma
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 16:04
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 10072
Data rejestracji: 12.02.11

Kilka razy zdarzyło mi się ucieszyć z przerwy w terapii, jeśli akurat na poprzedniej sesji się na terapeutkę wkurzyłam albo coś wstydliwego omawiałam... ale zwykle jednak takich przerw nie lubię. To mnie bardzo wybija z rytmu i zwykle jeden tydzień przerwy oznacza dla mnie kilka kroków do tyłu w relacji. Prawie zawsze po takiej przerwie jestem wycofana, zablokowana i mała jest szansa, że będę w stanie kontynuować wątek sprzed dwóch tygodni.
Dlatego też terapeutka stara się, żebym miała jak najmniej przerw. Jeśli tylko jest taka możliwość, to umawia się ze mną na inny dzień, jeśli nie ma jej wtedy, kiedy mamy mieć spotkanie.

W zamykaniem ośrodków na czas wakacji się nie spotkałam. Owszem, w wakacje przerwy w terapii bywają dłuższe, ale to wynika z urlopu terapeuty, a nie z zamykania ośrodka.
jeden z cudownych dni
prawie ziścił się plan
ale to tylko się śni
to nie zdarza się nam
 
Pogodna
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 16:09
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 3860
Data rejestracji: 23.06.10

Co sądzicie o tym, że część, jeśli nie większość poradni, ośrodków itp. (przynajmniej tych, z którymi ja miałam styczność) nie pracuje przez okres wakacji szkolnych? Czy komuś się wydaje, że w wakacje to ludzie nie potrzebują terapii myśliciel?


Pierwsze słyszę, żeby coś takiego było praktykowanego. Chyba, że mowa o jakiś szkolnych poradniach, gdzie szkoła w okresie ferii czy wakacji jest po prostu nieczynna.
Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia. Wystarczy nie umierać.
 
Chwila
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 16:14
Awatar

Startujący


Postów: 171
Data rejestracji: 12.12.12

Ja chodzę do poradni przy uczelni i na okras wakacji owszem jest nieczynna. Ja szczerze mówiąc się cieszyłam, że odpocznę", ale na pewno niejako to zaburza proces terapii. I po niedługim czasie obserwuje się tego skutki...
 
mannazsokiem
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 17:01
Awatar

Rozgrzany


Postów: 94
Data rejestracji: 17.12.12

powstajaca napisał/a:
Jak reagujecie, gdy z jakiegoś powodu przepada Wam spotkanie/ spotkania z psychoterapeutą?


Różnie. Moja, względnie nowa, terapeutka pytała czy chcę spotkać się w jakiś dzień pomiędzy, ale czuję, że potrzebuję tego czasu, żeby różne rzeczy sobie przepracować zanim znów się z nią spotkam.

Ja zwykle się cieszyłam, że będę miała spokójSmile, ale teraz, kiedy mam trzytygodniową przerwę, to już czuję się niezadowolona...


Dlaczego czujesz się niezadowolona? Czego będzie Ci brakowało?
 
http://sprzatam.wordpress.com
Pogodna
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 17:46
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 3860
Data rejestracji: 23.06.10

Chwila pomyśl sobie, że to tylko pewien okres czasu, a po nim będzie terapia dalej, trudno wymagać, żeby świątek, piątek czy niedziela ludzie byli do dyspozycji innych, wierzę, że poradzisz sobie przez ten czas bez terapii i będziesz miała o czym opowiadać, jak na nią wrócisz Smile
Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia. Wystarczy nie umierać.
 
Chwila
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 17:56
Awatar

Startujący


Postów: 171
Data rejestracji: 12.12.12

No ja to doskonale rozumiem- psycholog też człowiek Smile
 
girl interrupted
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 18:44
Awatar

Srebrny Forumowicz


Postów: 1305
Data rejestracji: 23.09.10

Ja lubię swoje przerwy w terapii, sama je proponuję. Czasem jest tak, że terapia raz w tygodniu jest dla mnie za intensywna, czuję przemęczenie. Teraz np. spotykam się z terapeutką raz na trzy tygodnie i nie czuję żeby to jakoś zaburzało płynność relacji, robię tak, bo tak czuję. I mogłabym nawet umówić się na pół roku przerwy, ale wtedy nie mogłabym pisać smsów tylko już musiałabym sama za siebie wziąć odpowiedzialność i za to, co się będzie działo.
"Odkąd sięgam pamięcią, zawsze było coś nie tak..."
 
sensitivechild
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 19:40
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2771
Data rejestracji: 04.12.10

Ja zawsze źle reagowałam na przerwy w terapii, nigdy chyba się nie cieszyłam - jak dziecko, które, gdy nie ma mamy w pokoju czuje, jakby jej w ogóle nie było. Dla mnie nawet tydzień trudno było wytrzymać.
''Two and a half years ago, hell came to pay me a surprise visit" Andrew Solomon

"-Puchatku? -Tak Prosiaczku? -Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś."
 
borcio
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 22/12/2012 22:03
Awatar

Brązowy Forumowicz


Postów: 784
Data rejestracji: 15.08.12

Ja mogę napisać coś z perspektywy terapii szpitalnej. Czasem mam takie momenty, gdy myślę sobie, że fajnie byłoby, gdyby w danym dniu nie było sesji. Ale z drugiej strony, jak mi jakaś sesja przepadała, to było mi bardzo dziwnie i czułam jakiś dziwny brak. Teraz też tak będzie. W najbliższym czasie przepadną mi 2 wtorkowe sesje z racji świąt i Nowego Roku. Szczerze mówiąc wcale mnie to nie cieszy.
"Nadzieja jest ryzykiem, które trzeba podjąć"
Georges Bernanos
 
powstajaca
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 23/12/2012 11:17
Rozgrzany


Postów: 88
Data rejestracji: 06.10.12

mannazsokiem napisał/a:
Dlaczego czujesz się niezadowolona? Czego będzie Ci brakowało?

Będzie mi brakowało... po prostu pracy. Chcę jak najszybciej wyjść na prostą i jak mam przerwę w terapii, czuję, że marnuję czas.

Skróciłam cytat - s.
Edytowane przez sigma dnia 23/12/2012 12:12
"Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy." (Mk 9, 23)
 
Pogodna
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 23/12/2012 11:59
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 3860
Data rejestracji: 23.06.10

powstająca, praca na kończy się w gabinecie. To nie jest tak, że na terapii dostajesz narzędzia które wykorzystujesz w swoim życiu? Osobiście myślę, że największa praca jest wtedy kiedy wracasz w swoje 4 ściany i próbujesz wcielić w życie to, czego uczysz się na terapii.
Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia. Wystarczy nie umierać.
 
sigma
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 23/12/2012 12:14
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 10072
Data rejestracji: 12.02.11

Bardzo proszę nie wklejać w poście długich, piętrowych cytatów. Wystarczy zacytować ten fragment, do którego będzie się odnosiło.
jeden z cudownych dni
prawie ziścił się plan
ale to tylko się śni
to nie zdarza się nam
 
Nadzieja
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 23/12/2012 13:58
Awatar

Pasjonat


Postów: 5532
Data rejestracji: 20.08.08

Ja jak miałam terapię dłuższe przerwy zawsze były dla mnie trudne i brakowało mi spotkań z A. przeważnie było to w okresie wakacyjnym kiedy A. miała urlop.
"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany."
Carlos Ruiz Zafón " Cień Wiatru"
 
mannazsokiem
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 23/12/2012 15:18
Awatar

Rozgrzany


Postów: 94
Data rejestracji: 17.12.12

Pogodna napisał/a:
Osobiście myślę, że największa praca jest wtedy kiedy wracasz w swoje 4 ściany i próbujesz wcielić w życie to, czego uczysz się na terapii.


Zgadzam się. W ogóle przerwy w terapii są dla mnie ciekawymi testami radzenia sobie (także w pracy nad sobą) z pomocą już tylko uwewnętrznionego terapeuty.
 
http://sprzatam.wordpress.com
Swietlik
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 23/12/2012 17:00
Awatar

Finiszujący


Postów: 223
Data rejestracji: 23.12.12

Ja wciąż bardzo źle reaguję na przerwy w terapii. Np teraz świateczną. Chyba dlatego, że jesteśmy z terapeutą na etapie "poznawania" a jeszcze nie "działania"... Ale tak, terapia musi uczyc nas zyc poza gabinetem. Bo chyba po to tam jestesmy prawda? No... jeszcze gdyby to tylko bylo takie łatwe.Smile
"Neron grał na lirze, kiedy płonął Rzym."
 
Klara
#17 Drukuj posta
Dodany dnia 24/12/2012 23:11
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2852
Data rejestracji: 16.04.12

ja się wręcz cieszyłam i wcale mi nie brakowało, nawet sama odwoływałam, jak miałam gdzieś jechać i mi nie pasowało. Dlatego pewnie tak szybko zrezygnowałam. Nie bierzcie ze mnie przykładuWink
"Wierzę w sny, tak jak Ty w nie wierzysz
W nowe dni pełne pięknych przeżyć
W jasny płomień co rozjaśnia cienie
W małą iskrę, która jest istnieniem"
 
powstajaca
#18 Drukuj posta
Dodany dnia 27/12/2012 12:22
Rozgrzany


Postów: 88
Data rejestracji: 06.10.12

Pogodna napisał/a:
powstająca, praca na kończy się w gabinecie. To nie jest tak, że na terapii dostajesz narzędzia które wykorzystujesz w swoim życiu? Osobiście myślę, że największa praca jest wtedy kiedy wracasz w swoje 4 ściany i próbujesz wcielić w życie to, czego uczysz się na terapii.

Pogodna, moja psychoterapia (podobnie chyba jak Świetlika) jest na razie przede wszystkim ujawniająca, szukamy z psychoterapeutką przyczyny mojego problemu (problemów?), tkwiącej gdzieś w nieświadomości. Dlatego będę się upierać, że znaczna większość pracy odbywa się jednak w gabinecie. Ja ze swojej strony w domu zapisuję różne ciekawe rzeczy, które przychodzą mi do głowy, żeby pamiętać, że mam je poruszyć na spotkaniu (teraz, z racji przerwy świątecznej mam tego tak dużo, że nie wiem, od czego zacząć). Czasami też zauważam, że to, co poruszyłyśmy z terapeutką na spotkaniu, pomaga mi odkryć coś później, w swoich czterech ścianach. No i muszę też przyznać, że terapeutka już mi pomogła inaczej spojrzeć na swoje trudności: przekonała mnie ostatecznie, że to, co mi dokucza, to tylko mechanizm obronny, który jest mi ciągle do czegoś potrzebny. A do czego? Pracujemy, żeby się tego dowiedziećSmile.
"Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy." (Mk 9, 23)
 
Pogodna
#19 Drukuj posta
Dodany dnia 27/12/2012 13:00
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 3860
Data rejestracji: 23.06.10

Jak dla mnie nie musisz się na niczym upierać Smile
"Racja jest jak dupa, każdy ma swoją" Grin
Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia. Wystarczy nie umierać.
 
Swietlik
#20 Drukuj posta
Dodany dnia 27/12/2012 18:09
Awatar

Finiszujący


Postów: 223
Data rejestracji: 23.12.12

"teraz, z racji przerwy świątecznej mam tego tak dużo, że nie wiem, od czego zacząć"

Tak bardzo Cię rozumiem Grin
"Neron grał na lirze, kiedy płonął Rzym."
 
Przeskocz do forum:
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
opór w terapii Psychoterapia 16 13/11/2016 16:00
Czy macie tematy tabu na terapii/wizytach lekarskich Psychoterapia 48 24/08/2016 23:51
hipnoza? trans ?w terapii Psychoterapia 3 16/05/2015 08:46
Spadek efektywności leków po przerwie w terapii Leki 7 29/09/2014 21:38
Zakazy na terapii grupowej Psychoterapia 37 20/06/2014 22:48

24,108,726 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.

©Paweł Chludziński 2008 -2018. Kopiowanie bez zgody lub podania źródła zabronione.