Zobacz temat
Mam Efkę :: Nasze wątki :: Nasze wątki - część otwarta
[irian] ciąg dalszy nastąpi...
|
|
modliszka |
Dodany dnia 03/02/2010 17:20
|
Złoty Forumowicz Postów: 2327 Data rejestracji: 26.10.09 |
irian super wieści oby tak dalej
[i]Złamać można praktycznie wszystko, nawet serce. Lekcje, których udziela nam życie, nie przynoszą mądrości, lecz blizny i zrosty.[/i] |
|
|
irian |
Dodany dnia 13/02/2010 12:34
|
Finiszujący Postów: 278 Data rejestracji: 16.11.09 |
doczekałam sie przepustki do domu z noclegiem juz mi nieduzo do konca zostalo. Nastroj nadal beznadziejny :/ od dzisiaj dostaję maksymalną dawkę fluoksetyny... mam nadzieje ze chociaz troche mi to pomoze... no ale nikt nie mowil ze bedzie łatwo |
martyna |
Dodany dnia 13/02/2010 16:53
|
300% normy Postów: 11241 Data rejestracji: 07.08.09 |
super Irian, że sobie radzisz
Życie jest zbyt krótkie, aby pić kiepską herbatę, czytać złe książki i marnować czas na ludzi, dla których nic nie znaczymy. |
|
|
Nadzieja |
Dodany dnia 13/02/2010 21:33
|
Pasjonat Postów: 5532 Data rejestracji: 20.08.08 |
Irian bardzo się cieszę. Trzymaj się cieplutko
[color=#333399]"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany." Carlos Ruiz Zafón " Cień Wiatru"[/color] |
|
|
irian |
Dodany dnia 13/02/2010 22:56
|
Finiszujący Postów: 278 Data rejestracji: 16.11.09 |
dzieki za miłe słowa kurcze, wszystko fajnie, tylko czemu mam takiego dola... w ogole siebie nie akceptuje, ciagle mysle o tej maturze i studiach niech ktos napisze to za mnie, albo zabierze mi tą zrytą częśc mozgu |
Nadzieja |
Dodany dnia 14/02/2010 10:04
|
Pasjonat Postów: 5532 Data rejestracji: 20.08.08 |
Powoli wszystko wróci do normy, nie wymagaj teraz za dużo od siebie. Ciężki okres przedmaturalny zbiegł się z chorobą i nie najlepszym stanem, co wszystko utrudnia. Masz dużo wątpliwości i to jest całkiem naturalne ale wierzę, że dasz sobie radę. Trzymam mocno kciuki
Edytowane przez Nadzieja dnia 14/02/2010 10:13 [color=#333399]"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany." Carlos Ruiz Zafón " Cień Wiatru"[/color] |
|
|
anima |
Dodany dnia 14/02/2010 12:06
|
Startujący Postów: 157 Data rejestracji: 25.03.09 |
Irian, to nic dziwnego, że masz doła. Perspektywa matury jest dla każdego stresującą sytuacją a Ty dodatkowo musisz się mierzyć ze swoim demonem, Twoja walka jest podwójnie ciężka. To normalne! Wiem, że bardzo Ci zależy na dobrym zdaniu matury i słowa typu "nie przejmuj się, maturę można zawsze poprawić za rok" nie sa żadnym pocieszeniem, są wręcz nie do przyjęcia dla młodej, ambitnej osoby. To wszystko jest zrozumiałe. Ale wbrew pozorom sytuacja poprawiania matury czy zdawania jakiś dodatkowych przedmiotów w późniejszym terminie nie jest rzadkością! Sama byłam kiedyś w takiej sytuacji i sama poprawiałam wynik, mimo że nie poszło mi źle. Nie zawsze w życiu wszystko idzie "gładko", chociaż człowiekowi w liceum trudno sobie to wyobrazić. Możesz mi jedynie zaufać na słowo, że po wyjściu z murów liceum życie zaczyna się na prawdę komplikować. Kwestia zdanej pięknie czy nie zdanej w ogóle (za 1 razem) matury jest w tym wszystkim na prawdę małym pikusiem Jeżeli nie pójdzie Ci dobrze tym razem, co jest możliwe (nie byłoby fair z mojej strony gdybym Ci pisała "będzie świetnie, zdasz na pewno!") nie miej do siebie pretensji! Bądź dla siebie wyrozumiała, bo to choroba jest przeszkodą a nie jakaś Twoja ułomność. Pamiętaj o tym! Walka z chorobą pochłania mnóstwo zasobów, a my jesteśmy [b]tylko[/b] ludźmi. Ambitnymi i nie znoszącymi porażek, ale ludźmi. I porażki są również jak najbardziej ludzkie. I wcale nie takie straszne jak nam się wydaje Trzymam kciuki za zdrowie! Na tym się skup szczególnie, bo tylko zdrowie da Ci mozliwość dalej się rozwijać, uczyć się, zdawać kolejne życiowe egzaminy Bez zdrowia nie dasz rady. |
|
|
Alia |
Dodany dnia 14/02/2010 18:31
|
Grupa Trzymająca Władzę Postów: 2831 Data rejestracji: 01.09.09 |
Matura naprawdę nie jest tak straszna, jak się to wydaje na pierwszy rzut oka. Piszę to z punktu widzenia nauczycielki technikum, byłej wychowawczyni klasy maturalnej i egzaminatora maturalnego. Naprawdę, zdawały maturę (i to czasem bardzo dobrze) osoby, po których się tego nie spodziewałam. W tym również uczniowie ze zdiagnozowaną depresją albo dziewczyna, która w wakacje przed klasą maturalną urodziła dziecko (co też raczej nie pomaga w przygotowaniu do matury). |
|
|
irian |
Dodany dnia 16/02/2010 21:16
|
Finiszujący Postów: 278 Data rejestracji: 16.11.09 |
dziekuje Wam bardzo za te wszystkie miłe słowa trochę mnie podniosly na duchu ale ciężko się walczy z tym wewnętrznym krytykiem który mówi bym nie tłumaczyla się chorobą... masakra... ale zwiększyli mi leki, miło spędziłam przepustkę także powoli zaczynam odganiać od siebie te krytyczne myśli będzie dobrze, musi być ;] jeszcze raz wam bardzo dziękuje za wsparcie :* trzymajcie się |
Kati |
Dodany dnia 16/02/2010 21:35
|
Platynowy forumowicz Postów: 2764 Data rejestracji: 29.06.09 |
Irian, powoli, do przodu |
|
|
irian |
Dodany dnia 20/02/2010 17:50
|
Finiszujący Postów: 278 Data rejestracji: 16.11.09 |
no pewnie że do przodu własnie spędzam weekend w domku. Przez ten tydzień bardzo się uspokoiłam. Zaczyna docierać do mnie że kij z tym co będzie z maturą, najważniejsze jest moje zdrowie i samopoczucie. Wciąż jestem słaba bo po wizycie w supermarkecie mam ochotę iść spać, więc nie mogę wymagać od siebie cudów No ale jest co raz lepiej także powoli znowu budzi sie we mnie nadzieja i wiara oraz sila do zdrowienia. Powoli przekonuje się do jedzenia z wlasnej woli, nie miewam napadów, nie wymiotuje, tylko jeszcze musze sie nauczyc utrzymywac wage... No i postanowiłam ze chyba zakoncze terapie z moja pania doktor która prowadzi mnie od 4 lat.... otworzyłam oczy ze to nie ma sensu, ze wciaz przerabiamy to samo i skupiamy sie na tym by nie było gorzej a nie na tym by było lepiej... takze po wyjsciu ze szpitala czeka mnie wiele zmian, ale czuje ze tego potrzebuje, że w koncu trzeba porządnie wziąć się za siebie. Chcę żyć normalnie, chcę mieć plany, cele i przyjemności w życiu... heh, choć raz mam takie przebłyski że koniec z tym, idę do przodu, zaczynam od nowa, a czasami łapie mnie znowu chandra ze nic się nie uda, że chcę leżeć całe życie w łózku... ale myślę, że jest powoli lepiej, skoro juz mam takie drobne przeblyski. Krok po kroczku idę do przodu, wazne zeby sie nie cofac eh, ale sie rozpisałam no ale tak jakos mnie wzielo buziaki dla wszystkich |
Nadzieja |
Dodany dnia 20/02/2010 17:58
|
Pasjonat Postów: 5532 Data rejestracji: 20.08.08 |
Super Irian oby tak dalej Buziaczki także dla Ciebie
[color=#333399]"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany." Carlos Ruiz Zafón " Cień Wiatru"[/color] |
|
|
Helga |
Dodany dnia 20/02/2010 22:32
|
Startujący Postów: 175 Data rejestracji: 25.01.10 |
Tak trzymaj dziewczyno!!!
[i][b][color=#990033]vanitas vanitatum, et omnia vanitas[/color][/b][/i] |
|
|
anima |
Dodany dnia 23/02/2010 18:21
|
Startujący Postów: 157 Data rejestracji: 25.03.09 |
Irian wierzę w Ciebie mocno. Takie posty dodają sił również mnie. Ostatnio nękają mnie trudne anorektyczne myśli, nie cierpię takich dni. Ale nie cofam się. Jakoś łatwiej walczyć widząc, jak walczą i wygrywają inni. Buziak! :* edit. mam jeszcze pytanie odnośnie Twojego bloga, jak się u Ciebie zostawia komentarze do notek? Bo nie mogę znaleźć takiej opcji, jak klikam na "skomentuj" to nie wyskakuje żadne miejsce, gdzie można by coś napisać... Edytowane przez anima dnia 24/02/2010 18:03 |
|
|
irian |
Dodany dnia 27/02/2010 21:42
|
Finiszujący Postów: 278 Data rejestracji: 16.11.09 |
i znowu wylądowalam na weekend w domu już tak niewiele mi zostało do końca... niestety pojawiły się problemy z akceptacją wygladu i doszłam do wniosku że za dużo jem słodyczy :/ no ale oczywiście walcze z tym i pilnuje by nie przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę Animo, jak klikniesz skomentuj pod notka to pojawi sie strona z notką i z komentarzami, i po lewej stronie w menu jest jeszcze jedno skomentuj mi dziala , wiec Tobie tez powinno ^^ |
martyna |
Dodany dnia 27/02/2010 22:07
|
300% normy Postów: 11241 Data rejestracji: 07.08.09 |
Irian cieszę się że "zdrowiejesz" Odkryłam właśnie, że mamy w tym samym dniu urodziny ( oczywiście rok inny), patrząc na życiorys....... eh. Życie jest zbyt krótkie, aby pić kiepską herbatę, czytać złe książki i marnować czas na ludzi, dla których nic nie znaczymy. |
|
|
anima |
Dodany dnia 27/02/2010 22:48
|
Startujący Postów: 157 Data rejestracji: 25.03.09 |
Aaa no widzisz, to "skomentuj" po lewej działa, ale na głównej stornie notki jak klikam skomentuj bo pokazuje się jedynie notka, ale nie ma nigdzie pola do komentowania. No nie ważne, mam nadzieję, że ta 2 opcja będzie działać Z tymi słodyczami miałam bardzo podobnie! Kiedyś się tym zaniepokoiłam i szukałam informacji czy to się jeszcze komuś zdarza i okazuje się, że wiele anorektyczek "rzuca się" na tego typu jedzenie, nie mam pojęcia na czym polega ten mechanizm, dlaczego akurat na słodkie...Potem w szpitalu poznałam dziewczynę (może już gdzieś o tym pisałam), która mając bmi ok 11, jak tylko znalazła się w szpitalu i poczuła, że tu "może sobie pozwolić", bardzo dużo dojadała np skickersów...(mieliśmy taka możliwość po godz. 22 ) Być może nasz wygłodzony organizm bardzo tego potrzebował? Mimo że snickers to niekoniecznie najlepsze źródło kalorii Zdrowiej szybko i wracaj do żywych! |
|
|
Nadzieja |
Dodany dnia 27/02/2010 22:59
|
Pasjonat Postów: 5532 Data rejestracji: 20.08.08 |
Fajnie Irian oby tak dalej A z tymi słodyczami też to, u siebie zauważyłam.. [color=#333399]"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany." Carlos Ruiz Zafón " Cień Wiatru"[/color] |
|
|
irian |
Dodany dnia 27/02/2010 23:16
|
Finiszujący Postów: 278 Data rejestracji: 16.11.09 |
zdaje sobie sprawe z tego ze organizm potrzebuje tez slodkiego, no ale kurcze, psychika cierpi a boczki rosna... no ale najwazniejsze ze potrafie sie pohamowac i nie konczy sie objadaniem i wymiotami tj przedtem ;] |
anjo1984 |
Dodany dnia 28/02/2010 11:08
|
Rozgrzany Postów: 64 Data rejestracji: 17.02.10 |
Irian, życzę powodzenia i trzymam kciuki za dalsze sukcesy. Życzę Ci, żeby każdy dzień Cię zaskakiwał w miły sposób i żeby każdego dnia świeciło dla ciebie słońce. |
|
Przeskocz do forum: |