18 Sierpnia 2022
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie


Nieustraszona Nieustraszona
00:07:39 Offline
Klara Klara
09:55:14 Offline
Basienka Basienka
11:51:01 Offline
Makro Makro
1 dzień Offline Offline
sigma sigma
1 dzień Offline Offline
Ostatnio zarejestrował się: romek
Ogółem Użytkowników:2,185
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17/07/2022
Romek, nowi użytkownicy mają zablokowaną możliwość pisania na Forum - najpierw muszą się przedstawić w dziale "przedstaw się".

01/07/2022
Przedstaw się w dziale "przedstaw się"

30/06/2022
cześć, nie bardzo wiem jak napisać post na forum?

19/06/2022
Korzystam z Legimi i polecam Smile

19/06/2022
Klara korzystasz z Legimii? czy jakiejś innej? polecasz?

Archiwum shoutboksa
Zobacz temat
Mam Efkę :: O psychiatrii :: Depresja
 Drukuj temat
jak generujecie swój dobry nastrój
Olena
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 02/02/2017 13:02
Startujący


Postów: 113
Data rejestracji: 12.02.15

Takie mam pytanie do Was, jak radzicie sobie, kiedy najgorszy okres choroby został zażegnany, ale od czasu do czasu pojawia się dołek.
Zauważyłam, że na pewnym etapie trzeba umieć pomóc sobie samemu.
Mam za sobą okres, kiedy zawracałam innym głowę swoim stanem. Jednak pociecha płynąca z zewnątrz w pewnym momencie przestała mi wystarczać, zrozumiałam, że po prostu nie umiem być sama.
Wpadam wtedy w sieć czarnowidztwa - myślę o przyszłych chorobach i utracie bliskich i już teraz martwię się, jak przyjdzie mi wtedy żyć.
Wiem, że nikt nigdy nie wypełni mojego życia na 100%, czasem muszę być sama i nie mogę nurzać się w złym nastroju i płakać po kątach.
Czasem mam wrażenie, że moje życie toczy się, kiedy wokół mnie są ludzie, a kiedy jestem sama, czuję się jakby odrealniona, nie jestem tu i teraz, ale w przeszłości (wyrzucam sobie rzeczy, których żałuję), w przyszłości (zostanę sama na starość, bez przyjaciół i bez pasji) albo w niby teraźniejszości, gdzie tylko obwiniam się, że nie jestem taka, jak moi znajomi (których osiągnięcia i dobrostan wyolbrzymiam).
Jak to jest być samemu i czuć się dobrze? Jak wygenerować ten dobry nastrój?
 
rafa
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 02/02/2017 16:45
Startujący


Postów: 111
Data rejestracji: 16.04.16

Spędzać wolny czas z rodziną, mieć jakieś hobby, spotykać się towarzysko z ludźmi, zachowywać równowagę między pracą a odpoczynkiem (dla mnie bardzo ważne 8 godzin snu dziennie), pójść regularnie na spacer ew. uprawiać jakiś sport, nie rozmyślać o problemach.
 
Olena
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 03/02/2017 10:16
Startujący


Postów: 113
Data rejestracji: 12.02.15

Dzięki Rafa
Też te metody stosuję, ale bardziej chodzi mi o ten czas, który spędza się w samotnosci.
Wtedy łapię dołek bo przypominam sobie wszystkie życiowe błędy. Wręcz wkręcam sobie, że nikt mnie nie lubi, nie dzwoni, nie zaprasza. Wciąż się porównuję do innych i wciąż wychodzi, że jestem nie dość fajna. Umiem być szczęśliwa między ludźmi, a sama ze sobą - nie. Sama wiecznie za coś besztam się w myślach.
 
sigma
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 03/02/2017 11:17
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 12582
Data rejestracji: 12.02.11

Ja nie generuję sobie dobrego nastroju. Pozwalam sobie na wszystkie emocje, również te nieprzyjemne. Nie nakręcam się, nie dowalam sobie wyszukiwaniem kolejnych powodów do złego samopoczucia, ale też nie próbuję na siłę zakrzyczeć swojego smutku i generować sobie dobrego nastroju.
I ze wszystkich sposobów, których w życiu próbowałam, ten się sprawdza najlepiej - po prostu doświadczać swoich emocji.
karą za niewiarę będzie lęk
który już nie zechce opuścić mnie
 
rafa
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 03/02/2017 16:41
Startujący


Postów: 111
Data rejestracji: 16.04.16

Myślę, że "wygenerowanie" dobrego nastroju na " życzenie"nie jest możliwe. Rozmyślanie i wielokrotne analizowanie nic nie daje. Tłamszenie emocji tak jak pisała Sigma szkodzi. Wiem jednak, że gdy jestem zmęczony to muszę dać sobie na luz, choćby zwyczajnie nic nie robić, poczytać książkę, wziąć kąpiel, pospacerować ogólnie mieć chwilę dla siebie. Jeśli tak robię a mam trudniejszy moment to dobry nastrój pojawia się z czasem sam. W życiu się nie da się mieć dobrego nastroju zawsze a z czasem przychodzi wiara w siebie sama.
 
sigma
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 03/02/2017 18:40
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 12582
Data rejestracji: 12.02.11

Tak, dbanie o równowagę w życiu, o czas na odpoczynek czy drobne przyjemności jest bardzo ważne. Ale nie traktuję tego jako sposobu na generowanie dobrego nastroju. Raczej jak bazę pod względne zdrowie psychiczne, dzięki czemu gorszy nastrój nie jest dla mnie tak zagrażający, jak kiedyś, i nie kończy się kilkutygodniowym spadkiem formy czy wręcz depresją.
karą za niewiarę będzie lęk
który już nie zechce opuścić mnie
 
Olena
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 04/02/2017 13:56
Startujący


Postów: 113
Data rejestracji: 12.02.15

Rafa i Sigma, dzięki za odpowiedzi.
Sigma, to trochę inaczej. To, że smutek i inne tzw. negatywne uczucia są częścią życia rozumiem, natomiast nie są tym samym co stan niezgody z samą sobą.
Jeżeli czuję, że znów wciąga mnie depresja, wiem, że muszę walczyć. To co innego, niż pozwalanie sobie na smutek. W depresji ten smutek to nie był właściwie smutek, tylko ogólne poczucie przytłoczenia, beznadziei, skrajnego niezadowolenia z siebie, poczucie braku kontroli i permanentnego zagrożenia z byle powodu albo i bez. W depresji moją strategią, deską ratunku, było fantazjowanie, zamykałam oczy, myślałam, zasypiałam, a każda pobudka była powrotem do rzeczywistości nie do ogarnięcia.
Teraz zostały "resztki" w postaci porannego przygnębienia. No i od rana do wieczora prześladują mnie myśli o nieprzyjemnych sytuacjach z rodzinnego domu oraz o innych ludziach, którym zazdroszczę.
Pamiętam siebie sprzed depresji, może nie zawsze kipiałam pogodą ducha, ale umiałam sobie "przetłumaczyć", nie rozpamiętywałam tak, jak teraz.
Stąd wiem, że to nie jest mój naturalny stan, jeszcze nie.
Pewnie nigdy nie będę taka jak wtedy, ale to rozpamiętywanie nie jest dobre i próbuję to przewalczyć.
 
martyna
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 04/02/2017 14:28
Awatar

300% normy


Postów: 11235
Data rejestracji: 07.08.09

Też, nie generuje sobie dobrego dobrego nastroju, po prostu go mam lub nie.Uczę się żyć z "nową" chorobą. Dzięki lekom czuję się zdrowa i podobnie jak sigma daję sobie pozwolenie na przeżywanie emocji.Po odstawieniu leków p/depresyjnych więcej płacze bo świat mnie wzrusza, nie mam płaszczyka ochronnego. Szczerze się denerwuje kiedy mam do tego powód, nawet wkurzam, daję sobie też prawo do smutku i łez , czasem bez powodu, a czasem po odejściu kogoś bliskiego. ....
Zgłębiam literaturę fachową dot choroby by sobie nie zaszkodzić i wiem, że stres, nieprzespana noc, dołująca muzyka czy film powoduje spadek nastroju i może przyczynić się do powstania epizodu depresji. A kawy, napoje energetyzujące, substancje psychoaktywne itp mogą wywołać hipomanię.
Wsłuchuję się w siebie, wiem że ruch powoduje przypływ endorfin takich bez recepty.
Lata babrałam się w swojej ciemności już więcej nie chce.
KaZdy z nas jest inny i ma swój sposób na siebie Wink
Życie jest zbyt krótkie, aby pić kiepską herbatę, czytać złe książki i marnować czas na ludzi, dla których nic nie znaczymy.
 
Olena
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 04/02/2017 14:50
Startujący


Postów: 113
Data rejestracji: 12.02.15

Hm czyli po prostu jednak pozwolić sobie na to...
Zwykle trawię długo nieprzyjemne sytuacje. Chciałabym pozbyć się tej cechy, nie lubię jej bardzo, ale może trzeba się nauczyć z nią żyć.
Co jest budujące, kiedy przypominam sobie swój stan sprzed depresji, swoje myśli i nastroje, czuję, jak blisko jestem i jak bardzo mnie nęci... Myślę sobie: przecież nie jest tak źle, w końcu mam dobre życie.
Więc może tak jest jak mówicie. W końcu ten stan się wysyci i przyjdzie w jego miejsce ten lepszy.
 
sigma
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 04/02/2017 15:28
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 12582
Data rejestracji: 12.02.11

Pozwolić sobie na emocje - tak, ale pogarszać sobie nastrój, rozpamiętując wszelkie krzywdy i całe zło - to już niekoniecznie jest zdrowe.
karą za niewiarę będzie lęk
który już nie zechce opuścić mnie
 
Olena
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 04/02/2017 17:24
Startujący


Postów: 113
Data rejestracji: 12.02.15

Właśnie.
Jak to uciąć? Chodzę na terapię, robię co mogę, ale chyba mam chwiejny czy słaby charakter, bo z trudnością odpędzam te złe myśli.
 
Sandra
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 04/02/2017 23:43
Finiszujący


Postów: 296
Data rejestracji: 23.10.16

Przeglądam stare numery czasopisma CHARAKTERY i w numerze z marca 2016 roku Wojciech Eichelberger w wywiadzie doradzał trening obecności i kontroli umysłu, zwany mindfulness.
Ja jeszcze nie czytałam żadnej książki na ten temat,więc nie wiem czy pomaga, ale mnie każda przeczytana książka o tematyce psychologicznej pomaga, w wiekszym lub mniejszym stopniu.
 
Olena
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 05/02/2017 07:51
Startujący


Postów: 113
Data rejestracji: 12.02.15

Czytałam coś o tym. Chyba spróbuję.
Dziś lepiej, bo wstałam i nawet zaczęłam robić to, co sobie założyłam.
Wraca do mnie często wspomnienie guza mózgu. Jakoś tak mam, że bez przerwy bym o tym mówiła. Nie rozumiem tego w ogóle. Mam takie pierońskie szczęście, że wciąż żyję. Mam chyba syndrom ocaleńca. Nie rozumiem, czemu ja przeżyłam, a ktoś inny z mojego bliższego czy dalszego otoczenia, już nie. Czemu to ja "wylosowałam" tego łagodnego guza, a oni - glejaka.
A skoro przeżyłam, i to było takie proste, czemu żyłam wcześniej tak, jak żyłam. Na ostatniej sesji wyszło, że moje wszystkie życiowe porażki i nieporozumienia w kontaktach z ludźmi brały się z tego, że nie umiałam postawić granic.
Więc zazdroszczę ludziom fajnego dzieciństwa, fajnej młodości, które mnie ominęły. Jednocześnie wiem, że patrzę na siebie z wtedy, jako osoba mądrzejsza, umiejąca się bronić. A wtedy byłam słaba, po prostu musiałam przejść to, co przeszłam, żeby stać się sobą z teraz. Żyłam i zachowywałam się tak, jak mnie nauczono. Więc szukam winnych.
Ale na przeciwwadze jest ta radość z tego, że żyję. Nie dałam się jeszcze pogonić z tego świata. Zrealizowałam swoje plany, a nawet zrobiłam więcej, niż planowałam, chociaż po wycięciu guza miałam jeszcze depresję pomieszaną z zespołem stresu pourazowego.
Staram się ucinać zalew niedobrych wspomnień oraz falę samokrytyki. W końcu skoro udało mi się już tyle, czemu nie miałoby mi się udać coś nowego? Mam w głowie skrypt "to się nie da", który odpala się, nawet kiedy się udaje. To już w ogóle jest niepojęte.
 
martyna
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 08/02/2017 12:54
Awatar

300% normy


Postów: 11235
Data rejestracji: 07.08.09

jak dla mnie tylko rzetelna praca nad sobą pomaga, tak że powodzenia na terapii
Życie jest zbyt krótkie, aby pić kiepską herbatę, czytać złe książki i marnować czas na ludzi, dla których nic nie znaczymy.
 
Espresso27
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 08/02/2017 15:17
Awatar

Finiszujący


Postów: 233
Data rejestracji: 02.11.16

[url=https://www.youtube.com/watch?v=5g4-MhKVhDw]hmmm... Pfft[/url]
 
sigma
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 08/02/2017 15:39
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 12582
Data rejestracji: 12.02.11

[color=#ff3300]Espresso27, na forum zamieszczamy sensowne posty z konkretną treścią, odnoszącą się do tematu dyskusji.
Forum to nie jest czat, posty składające się z emotikonek i monosylab nie mają tu racji bytu.
Jeśli chcesz pisać na forum, to zapoznaj się z jego regulaminem.[/color]
karą za niewiarę będzie lęk
który już nie zechce opuścić mnie
 
Espresso27
#17 Drukuj posta
Dodany dnia 08/02/2017 15:46
Awatar

Finiszujący


Postów: 233
Data rejestracji: 02.11.16

To jest link mam opis dodać?
No więc jak mam spadek nastroju to oglądam śmieszne animki.
Edytowane przez Espresso27 dnia 08/02/2017 15:51
 
sigma
#18 Drukuj posta
Dodany dnia 08/02/2017 15:59
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 12582
Data rejestracji: 12.02.11

To chyba oczywiste, że linkując coś, w dodatku z ukrytym adresem, należy wyjaśnić, co i po co się linkuje? Zwłaszcza że nie jesteśmy w temacie "wklej śmieszny link".
karą za niewiarę będzie lęk
który już nie zechce opuścić mnie
 
Espresso27
#19 Drukuj posta
Dodany dnia 08/02/2017 16:10
Awatar

Finiszujący


Postów: 233
Data rejestracji: 02.11.16

A tak na poważnie jak ja mam obniżony nastrój czy też spadek dopaminy czy innych neuroprzekaźników stymulujących dobre samopoczucie to żadna książka mi nie pomoże chociaż bym ją nawet zjadła. Dopaminę zwiększa np. słuchanie muzyki i poniektóre artykuły spożywcze tj. afrodyzjaki czy z zawartością potasu np. banana.
Spadki nastroju są też typowe dla braku witamin w organizmie i anemiach.
Nie wskazane jest wtedy picie kawy. Ważne jest dotlenianie się i zbilansowana dieta bogata w aminokwasy dla osób aktywnych fizycznie na przykład BCAA.
Edytowane przez Espresso27 dnia 08/02/2017 19:34
 
Olena
#20 Drukuj posta
Dodany dnia 09/02/2017 17:36
Startujący


Postów: 113
Data rejestracji: 12.02.15

Dzięki. Śmieszne animki to właśnie nowy pomysł, ciekawy! Pozostałe rzeczy Espresso gdzieś mi się obiły o uszy. Jaka muzyka podnosi Cię na duchu? Jedzenie trochę niebezpieczna sprawa, mnie najbardziej kręcą jednak słodycze, a wiadomo, co się dzieje, kiedy jada się za dużo... przerabiałam...

Mnie podnosił na duchu serial Bing Bang Theory (chociaż przygnębiało mnie to, że ktoś w przeciwieństwie do mnie miał życie towarzyskie - chociaż to tylko serial). Pasjami oglądałam Breaking Bad, jakoś wciągnął mnie - patrzyłam na wydarzenia trochę jakby ponad warstwą fabuły i analizowałam, jak rozprzestrzenia się zło, jak jedno głupie wydarzenie rodzi kolejne i nie da się tej machiny zatrzymać, jak kłamstwo zmienia się w dwa kolejne, jak to wszystko infekuje, zmienia ludzi...

Chodziłam też na siłownię, chociaż w pewnym momencie stało się to niemożliwe, po prostu nie umiałam się po pracy podnieść.

Słuchajcie, może zgromadzimy gdzieś takie nasze różne "skarby", pobudzacze nastroju? Linki do fajnych stron, ciekawe przepisy kulinarne, do tego mały opis, co każdy zobaczył w tym fajnego, co go rozbawiło, podniosło? Bo każdy widzi co innego.
Proszę o wybaczenie, jeśli wyważam otwarte drzwi, tj. jeśli coś takiego już tu na "efce" istnieje, tylko do tego nie dotarłam.
 
Przeskocz do forum:
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
Dzien dobry Przedstaw się 4 19/06/2022 20:57
jak sobie radzicie z m.s ? Depresja 80 23/03/2022 06:54
Jak zaczynacie swój dzień? Porozmawiajmy 40 16/11/2021 16:16
"Dobry" psychoterapeuta Psychoterapia 7 07/11/2021 23:41
gdzie dobry szpital Choroba afektywna dwubiegunowa 10 30/09/2021 19:45

45,294,822 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.

2022