Rybą w depresję
Dodane przez Makro dnia 19/11/2008 22:31
Jeden z artykułów znalezionych w internecie stawia pytanie: "Czy leczenie depresji może polegać tylko na jedzeniu większej ilości ryb?"

Przeprowadzone dotychczas badania wskazują na związek małej zawartości kwasów 3 omega z występowaniem depresji. Wspomniane kwasy tłuszczowe są obecnie stosowane z powodzeniem w leczeniu miażdżycy.
Treść rozszerzona
Jeden z artykułów znalezionych w internecie stawia pytanie: "Czy leczenie depresji może polegać tylko na jedzeniu większej ilości ryb?"

Przeprowadzone dotychczas badania wskazują na związek małej zawartości kwasów 3 omega z występowaniem depresji. Wspomniane kwasy tłuszczowe są obecnie stosowane z powodzeniem w leczeniu miażdżycy. Ponad to wywierają znaczący wpływ na gospodarkę hormonalną, obecność emocji jak złość, lub lęk.

Oczywiście potwierdzenie pozytywnego wpływu wspomnianych kwasów tłuszczowych na przebieg depresji wymaga dalszych badań, natomiast stosowanie tej suplementacji nawet dzisiaj można traktować jako bezpieczne.

Powyższe zdanie w niezamierzony sposób wspiera rybołóstwo. Rodzi się jednak pytanie: "czy częstotliwość zachorowań na depresje w krajach, gdzie zjada się dużo ryb (np. Japonia) jest mniejsze?"