Tytuł: Mam Efkę :: seronil (fluoksetyna)

Dodane przez sensitivechild dnia 07/12/2010 20:51
#1

Czy ktoś z Was brał fluoksetynę? Po jakim czasie zaczęła na Was działać?
Seronil dostałam 3 tygodnie temu. Póki co czuję, jakbym puste tabletki łykała, może dlatego, że mam na razie małe dawki (obecnie 20 mg, a mam dojść do 60 mg). Jakoś to wszystko wolno idzie... no, ale człowiek 6 lat żył to i miesiąc czy 2 wytrzyma :)....
Poza tym mam wrażenie, że włosy zaczęły jakoś mi bardziej wypadać. Dosłownie jak liście z drzew. Mam nadzieję, że nie będzie tak jak to zawsze jest z drzewami - po jakimś czasie się orientuję, że są całkiem łyse:P

Dodane przez Alia dnia 07/12/2010 21:45
#2

Mój mąż brał seronil, całkiem nieźle wyciągnął go z depresji, ale na nerwicę natręctw nie pomógł wiele. W końcu z psychiatrą doszedł do jakichś zupełnie kosmicznych dawek i w efekcie przestawili się na inne leki. Trudno mi jednak powiedzieć, kiedy zaczął działać, bo leczenie depresji było tu swego rodzaju skutkiem ubocznym, a cel główny, czyli walka z nerwicą natręctw, nie został osiągnięty.

Dodane przez Makro dnia 07/12/2010 21:52
#3

Nie spotkałem się z jakimś szczególnym wypadaniem włosów. Fuloksetyna (Prozac) to prawie ikona popkultury. Też lek pierwszego rzutu w bulimii.

Dodane przez Nieustraszona dnia 07/12/2010 21:59
#4

brałam kiedys po za psychogennymi skutkami ubocznymi nic mi nie bylo. Ten lek z tego co wiem jest stosowany czesto, ale fakyt w moim odczuciu byl slaby

Dodane przez sensitivechild dnia 07/12/2010 22:03
#5

No właśnie przede wszystkim został mi przepisany przede wszystkim na zachowania bulimiczne.
Póki co powiedziałabym nawet, że jest gorzej, ale będę cierpliwie czekać...
Wystraszona, a co to są psychogenne skutki uboczne?

Edytowane przez sensitivechild dnia 07/12/2010 22:04

Dodane przez Nieustraszona dnia 07/12/2010 22:11
#6

przeczytasz ulotke i nagle masz wszystkie skutki uboczne bo je sobie "wkrecisz" ja mialam wszystkie po tygodniu. Od tej pory nie czytam ulotek i jest lepiej

Dodane przez Makro dnia 07/12/2010 23:11
#7

Nie ma słaby - jest pasujący, albo nie. To kwestia indywidualna. Tak całościowo uważam, że szukanie wiedzy na temat leku bardziej szkodzi niż pomaga - od tego jest lekarz.

Dodane przez verdemia dnia 08/12/2010 14:55
#8

Ja seronil bralam przez ponad rok (niestety z przerwami taka glupia bylam....) i szczerze mowiac bylam z niego bardzo zadowolona. Bralam 80 mg, na poczatku "chodzilam po scianach" z nadmiaru skutkow ubocznych, ale potem bylo w porzadku. Opanowal mi w miare glod. Niestety leki to nie wszystko i po pewnym czasie pozwolilam bulimii calkowicie wrocic i nawet leki nic nie pomagaly.

Dodane przez bursztynka dnia 21/11/2011 14:20
#9

Ja też brałam i biorę Seronil, przepisują go przy dwubiegunowości.
Dla mnie to lek na " płaczki" i żeby być aktywnym
( tak po krotce opisze dzialanie tego leku " swoimi słowami")

Dodane przez Inus dnia 20/12/2011 16:29
#10

Czy lekarz pierwszego kontaktu moze to przepisac?
Sprawa wyglada tak,ze u psychiatry bylam na konsultacji tylko(z nfz nie bylo miejsca na wizyte na grudzien)w sprawie oddzialu, poslal mnie do rodzinnego zzaleceniem,zeby mi to przepisal a tu...nie bo nie. I mam miec dokladnie podana nazwe leku a wogole lepiej zeby Psychiatra to wypisal(mialam prosic o fluoksetyne).

I jeszcze jedno,czy to jakos widocznie hamuje apetyt, bbo mimo wszystko poza napadami ja praktycznie go nie mam wiec chyba troche to bez sensu..

Dodane przez adelastra dnia 01/01/2012 22:03
#11

"Czy lekarz pierwszego kontaktu moze to przepisac?"


może, wiem bo pierwszy raz przepisał mi to właśnie lekarz rodzinny.

jak dla mnie były za słabe.

I jeszcze jedno,czy to jakos widocznie hamuje apetyt, bbo mimo wszystko poza napadami ja praktycznie go nie mam wiec chyba troche to bez sensu..

mi nie hamował jakoś za bardzo. był w normie.

Dodane przez samanta dnia 02/04/2013 17:41
#12

Biorę Seronil już 7 tydzień. Zaczynałam od dawki 10mg na dobę, teraz doszłam już do 40mg na dobę. Nie działa :( Nie czuję najmniejszej poprawy. Wręcz czuję większą senność i brak motywacji. Na jedzenie też nie pomaga.
Czy jest szansa, że zadziała czy to lek nie dla mnie?
Pokładałam w nim wielkie nadzieje i jestem strasznie rozczarowana :(

Dodane przez Swietlik dnia 02/04/2013 18:02
#13

Samanta! jestem z Tobą w braniu seronilu (u mnie to dopiero 1 tydz) Dopiero minąl efekt placebo i odczuwam bardzo duży brak motywacji. Moze to cześc procesu przyswajania leku? U mnie pojawil sie teraz moze Tobie dopiero po 7 tygodniu (chociaz to troche długo :|) Idz do lekarza. Czasami ludzie zmieniaja leki po pare razy zanim znajda odpowiedni...

Dodane przez samanta dnia 02/04/2013 18:10
#14

Swietlik napisał/a:
Samanta! jestem z Tobą w braniu seronilu (u mnie to dopiero 1 tydz) Dopiero minąl efekt placebo i odczuwam bardzo duży brak motywacji. Moze to cześc procesu przyswajania leku? U mnie pojawil sie teraz moze Tobie dopiero po 7 tygodniu (chociaz to troche długo :|) Idz do lekarza. Czasami ludzie zmieniaja leki po pare razy zanim znajda odpowiedni...


U mnie głównym problemem był brak motywacji, energii i w tej kwestii nic się nie zmieniło.
Byłam u lekarza tydzień temu, kazał czekać i zwiększyć dawkę. Ale jakoś średnio wierzę już w powodzenie...

Dodane przez martyna dnia 02/04/2013 18:12
#15

sam lek Was nie uleczy, a gdzie terapia?

Dodane przez samanta dnia 02/04/2013 18:15
#16

martyna napisał/a:
sam lek Was nie uleczy, a gdzie terapia?


jestem w trakcie terapii już około 10 miesięcy. Na leki zdecydowałam się dopiero niedawno.

Dodane przez RedKate dnia 02/04/2013 18:15
#17

Ja bym dała jeszcze czas fluoksetynie, potrafi mieć bardzo różny czas oddziaływania - tak mówił mój lekarz. Na mnie działała bardzo dobrze, choć nie od razu, niestety musiałam z niej zrezygnować. Szkoda, bo naprawdę mi pomagała.

Dodane przez samanta dnia 02/04/2013 18:17
#18

RedKate napisał/a:
Ja bym dała jeszcze czas fluoksetynie, potrafi mieć bardzo różny czas oddziaływania - tak mówił mój lekarz. Na mnie działała bardzo dobrze, choć nie od razu, niestety musiałam z niej zrezygnować. Szkoda, bo naprawdę mi pomagała.

A dlaczego musiałaś zrezygnować?
Po jakim czasie zaczęła działać i przy jakiej dawce?

Dodane przez Swietlik dnia 02/04/2013 18:19
#19

Co do mnie to przecież wiesz (albo nie wiesz?) że chodzę od pół roku. Jestem również zdeklarowaną zwolenniczkką wiary w to że leki to tylko "pomocna dloń" a nie de facto wlaściwe leczenie... o czym sie niexle zresztą rozpisałam już raz.

Edytowane przez Swietlik dnia 02/04/2013 18:19

Dodane przez samanta dnia 02/04/2013 18:20
#20

Swietlik napisał/a:
Co do mnie to przecież wiesz (albo nie wiesz?) że chodzę od pół roku. Jestem również zdeklarowaną zwolenniczkką wiary w to że leki to tylko "pomocna dloń" a nie de facto wlaściwe leczenie... o czym sie niexle zresztą rozpisałam już raz.


jestem, jestem oczywiście.

Dodane przez Swietlik dnia 02/04/2013 18:29
#21

heh... pewnie odpowiedziałas na pytanie ktore bylo w moim poście sprzed edycji "czy jesteś na jakiejs terapii?" wymazałam je po chwili bo sprawdzialam w dziale "przedstaw się" chodzisz na terapię od 10 mies :) tlumaczę żeby jak kktos bedzie czytał ogarnął o co chodzi.

Dodane przez RedKate dnia 02/04/2013 18:31
#22

Poprawa zaczęła się po jakiś 3-4 tygodniach, tylko że ja brałam najpierw 20mg, po 2 tyg przeszłam na 40mg. Musiałam przerwać, bo pod wpływem leku zaczęły mi garściami wypadać włosy. Brałam w sumie ok 2 miesiące, czułam się bardzo dobrze, ale z włosami zrobiło się na tyle kiepsko, że nawet lekarz stwierdził, że tak być nie może (jeszcze parę tygodni i chyba bym wyłysiała). To rzadki skutek uboczny, ale się zdarza - ja miałam pecha.

Dodane przez martyna dnia 02/04/2013 18:47
#23

a nie dokuczały wam mdłości i brak apetytu ?

Dodane przez samanta dnia 02/04/2013 18:51
#24

martyna napisał/a:
a nie dokuczały wam mdłości i brak apetytu ?


mdłości delikatne na początku. A apetyt bez zmian, a nawet chwilami mam wrażenie, że większy :/

Dodane przez martyna dnia 02/04/2013 19:10
#25

mi jest ciągle nie dobrze i nie mogę nic jeść :(
poczekam, ale nie wiem czy nie ucierpi na tym mój organizm ( dziś nie miałam sił iść do pracy :( )

Dodane przez RedKate dnia 02/04/2013 19:13
#26

Trochę mnie mdliło na początku. Apetyt nieco spadł, ale wcześniej brałam depakinę po której żarłam jak dzik, więc była to pozytywna zmiana.

Dodane przez Swietlik dnia 02/04/2013 23:53
#27

Ja nie jem prawie nic za to mam minimalne mdlości. jezu Red... normalnie sie przestraszylam kiedy zaczęły ci te wlosy wypadac???:stres

Dodane przez RedKate dnia 03/04/2013 01:12
#28

No i właśnie chyba dlatego lepiej nie gadać o skutkach ubocznych, bo zaraz się panika zaczyna... :/. Włosy wypadają standardowo po depakinie, a tłumy chorych ją bierze... Po fluo zdarza się to raz na milion jak nie rzadziej - miałam pecha po prostu...
Od razu prawie zaczęły wypadać, czekałam aż może to minie, ale minąć nie chciało.

Dodane przez Karla90 dnia 29/07/2013 10:44
#29

mi i po fluo i po depakinie wypadaly wlosy i wypadaja wlasciwie, moge chodzinami wyciagac garsci wlosow z glowy :(

co do fluo zalezy tez z czym sie ja laczy ja nigdy nie bralam tylko fluoksetyny. za pierwszym razem laczylam ja z doxepinem i tez "chodzilam po scianach" dzialanie bylo bardzo fajne mialam wszystko gdzies, bylam wesola, spiewalam sobie czesto :) ale skutki uboczne sprawily ze musialam odstawic (nie potrafilam stac mialam wrazenie ze ktos mnie trzyma za lydki i rzuca mna na wszytskie strony)
kolejne polaczenie z tegretolem(najwiekszy syf na swiecie) ale po raz kolejny skutki uboczne zmusily do zmiany polaczenia (bylam cala spuchnieta i czerwona wygladalam sie i czulam jakbym mnie ktos podpalił) ale jezeli chodzi o dzialanie na psychike to nie bylo zle w sumie czasowo te skutki uboczne zwalczalam zyrtekiem ale to nie mialo sensu na dluzsza mete
fluo laczylem tez z finlepsinem,setaloftem,flonidianem i faksoletem no i do kazdego polaczenia dochodzil jakis usypiacz i w wiekszosci depakina.
ogolnie zawsze po zwiekszaniu dawki fluo wszystko mi brzeczalo i otaczalo mnie mnostwo gwiazdek. fluo odstawiono mi zupelnie w szpitalu bo bylam po niej bardzo ale to bardzo znerwicowana, mnie generalnie fluo pobudzala ale apetyt nadal mialam ogromny

ogolnie uwazam ze fluo jest dobrym lekiem, znam ludzi ktorzy w ogole nie odczuli skutkow ubocznych i sa bardzo zadowoleni z jej dzialania ja wlasciwie pomimo tych roznych akcji tez :) moze kolejne polaczenie kiedys tam sprawi ze bedzie ok :)

Dodane przez anna dnia 03/08/2013 10:59
#30

Kiedyś brałam Seronil głównie z powodu mojej bulimii (że niby ma mi nieco pohamować apetyt). Niestety, w ogóle nic nie zdziałał :f a skutków ubocznych nie miałam na szczęście żadnych.

Dodane przez Rat dnia 28/08/2013 21:01
#31

Karla90 tyle leków , nie wiesz który tak zadziałał na prawdę ?
BTW- bulimię i anoreksję nie leczy się tym lekiem .... to pomaga odzyskać siebie . Nie spowoduje , że jesz mniej ..... może wpływać na apetyt , ale to nie piguła na szczupłość...

Edytowane przez Rat dnia 28/08/2013 21:05

Dodane przez Karla90 dnia 28/08/2013 22:08
#32

Rat ja wlasciwie nigdy nie mialam dobrze dopasowanych lekow dlatego nie jestem w stanie powiedziec ktory tak na prawde zadziałał poza tym no ze wlasciwie zawsze po fluoksetynie mialam jakos tak bardziej wyrabane na wszystko, no i jezeli chodzi o fluo jako lek dla bulimiczek to dowiedzialam sie o tym od znajomych sama nie mialam pojecia ze fluo ma tak dzialac nie oczekiwalam tego.wiem ze niestety nie ma zadnego leku na piękna sylwetke ale chcialabym zeby bylo chociaz cos co by mi pomoglo w walce z kompulsami z tym ogromnym napieciem i panjiką kiedy zbliza sie napad

Dodane przez Pogodna dnia 29/08/2013 08:28
#33

Karla jest magiczny lek pomagający w walce z napięciem i zbliżającym się napadem lęku - akceptacja. Jeśli jesteś przerażona napadem to on jeszcze bardziej Ciebie przeraża i wytwarza różne dolegliwości a tak przejdzie nawet nie zauważysz kiedy.

Dodane przez Karla90 dnia 29/08/2013 09:21
#34

towarzyszy mi ogromna napiecie, lek i wtedy zeby to zniwelowac ulegam napadom w sensie rzucam sie na lodowke, na barek czy co tam jest pod ręką i juz probowalam tysiecy sposobow zeby sobie z tym radzic i od lat nie potrafie tego sama przeskoczyc dlatego mam nadzieje ze moze we wrzesniu pani psycholog da mi fluo w polaczeniu z takim lekiem ktory pomoze mi redukowac inaczej to napiecie, nie rzucajac sie w tony zarcia

Dodane przez Perfidia dnia 29/08/2013 09:42
#35

To co robisz do złudzenia przypomina przerzucanie odpowiedzialności na kogoś, byle nie na siebie. "Ja już wszystkiego próbowałam, teraz czekam co zrobi psycholog". Niestety coś takiego ma raczej marne szanse powodzenia.

Dodane przez Karla90 dnia 29/08/2013 09:50
#36

Wcale nie mialam tego na mysli, po prostu wiem ze leki nie dzialaja tak jak powinny bo w niektorych sytuacjach zachowuje sie jak dzikus i niepotrafie panowac nad soba i to nie jest normalnie bo pamietam (jak przez mgle bo to dawno bylo ale pamietam) ze kiedys bylo zupelnie inaczej i nie chodzi mi tutaj tylko o sam sposob myslenia bo tego zaden lek bez zaangazowania leczonego nie jest w stanie zmieniac ale o takie fizyczne dolegliwosci i najzwyczajniej w swiecie chcialabym dostac lek ktory mi "pomoze" z tym walczyc, juz nawet nie oczekuje tego ze to zniknie, ze nie bede tego czula tak jak przecietni ludzie ale chcialabym chociaz troche odetchnac i wspomoc sie czyms w walce. no przeciez chyba po to sie bierze psychotropy zeby latwiej bylo walczyc prawda?

Dodane przez Tessa dnia 31/08/2013 11:47
#37

Ja nie zauwazylam u siebie zadnych skutkow ubocznych, jakkolwiek efekty porzadane tez nie powalaja na nogi.
Co zauwazalne, to zachowania kompulsywne sa w sporym stopniu zredukowane, mniej mam tez jazd z jedzeniem... Jakkolwiek nie moge powiedziec ze bulimia juz mi nie dokucza i jestem zdrowa :) Cudow nie oczekiwalam i oczekiwac nie bede, wiem ze to czy sie wylecze czy nie zalezy w duzej mierze ode mnie, a nie od lekow, ktore mi psychiatra przepisze.

Dodane przez Pogodna dnia 31/08/2013 12:05
#38

Brałam fluoksetynę przez ok 1,5 roku i miałam podobne odczucie do Tessy, pomagała mi w wyregulowaniu wilczego głodu na tyle, że z pomocą swojej silnej woli i świadomości nie był on odczuwany w kategorii siły wyższej i nagłego impulsu zmuszającego do rzucenia się na jedzenie. I chociaż oczekiwałam, a byłam wtedy po kilku epizodach bulimicznych ale zapatrzona na niejedzenie, że lek na tyle opanuje łaknienie, że nie będę musiała w ogóle jeść to się trochę rozczarowałam. Dziś z perspektywy czasu wiem, że lek mi pomógł nie cudownie ale pozwolił zapanować nad sobą na tyle, żeby rozpocząć pracę, a więc wspomagacz leczenia wg mnie dobry.

Dodane przez Karla90 dnia 31/08/2013 17:28
#39

Pogodna napisał/a:
Brałam fluoksetynę przez ok 1,5 roku i miałam podobne odczucie do Tessy, pomagała mi w wyregulowaniu wilczego głodu na tyle, że z pomocą swojej silnej woli i świadomości nie był on odczuwany w kategorii siły wyższej i nagłego impulsu zmuszającego do rzucenia się na jedzenie.


mi dokladnie o to samo sie rozchodzi, Tobie Pogodna udalo sie to bardzo dobrze ubrac w slowa, niestety ja nie moge powiedziec ze fluo mi pomogla w ten sposob

Dodane przez Pogodna dnia 31/08/2013 19:09
#40

Powiedź o tym swojemu lekarzowi.

Dodane przez Tessa dnia 31/08/2013 20:15
#41

Kalra, zaden lek nie wyleczy Cie z ED. Bardzo mi przykro, ale taka jest prawda. Albo sie wezmiesz za siebie, albo bedziesz tkwic w bagnie - z lekami lub bez. Jezeli mi nie wierzysz, zapytaj lekarza.

Dodane przez Karla90 dnia 31/08/2013 20:34
#42

Pisalam juz o tym 100 razy,ale napisze 101
jezeli chodzi o leki to mam tylko takie skromne zyczenie zeby WSPOMAGALY mnie w leczeniu tak samo jak innych. dziewczyny wyzej pisaly ze fluo pomagala im w leczeniu, w ich walce ja tez oczekuje tylko pomocy w walce a nie magicznej pigulki ktora zalatwi całą sprawę za mnie,a jezeli chodzi o wziecie sie za siebie to dziekuje slysze to co chwile od innych a w glowie mam to 24 na dobe i staram sie staram sie zrzumcie to STARAM SIE!!!

Dodane przez Perfidia dnia 31/08/2013 20:39
#43

Starasz się pijąc alkohol, żeby choć chwilę poczuć się lepiej?

Dodane przez Karla90 dnia 31/08/2013 21:02
#44

Moze wy jestescie tacy silni, ale ja niestety niei popelniam bledy do ktorych sie przyznaje i bardzo ich zaluje. staralam sie przez 7 lat walczyc z choroba pokonac ja bez lekow ale bylo tylko gorzej.obecnie nie biore fluo w czasie brania fluo nie bylo ani kropli alkoholu

Dodane przez Perfidia dnia 31/08/2013 21:14
#45

Karla - ładny unik :P

Nikt z nas nie jest doskonały i każdy popełnia błędy. Tylko, że z błędów trzeba wyciągnąć wnioski, a nie powtarzać.

Dodane przez Tessa dnia 31/08/2013 21:18
#46

Karla, walczylam z bulimia ponad 10 lat. Jezeli liczyc pierwsze 'przypadki', to mam 14-letni starz... Nie jestem silna, i uwierz mi, probowalam wszystkiego... Popelnilam tysiace bledow, zaczelam sie brzydzic sama soba, nie akceptuje ani swojej osobowosci, ani charakteru, ani nawet jednego cm2 swojego ciala. I to co moge powiedziec, to tyle ze dopoki sie gruntownie za siebie nie wzielam, do efekty byly zadne... W najlepszym razie nie mialam 'nawrotow' przez tydzien, moze dwa...

Wracajac do fluo, nie - nie leczy. Ale pomaga. Jak napisala Pogodna, pozwala na zredukowanie objawow na tyle, ze jestes w stanie nad nimi panowac, jezeli Ci na tym zalezy.

U mnie kompulsy nie dotyczyly tylko jedzenia, ale takze wielu innych zachowan, ktore pod wplywem impulsu 'musialam zrobic'. Tysiackrotne sprawdzanie czy drzwi sa zamkniete, nawet z tego powodu wracalam z pracy. A przeciez wiem, ze jak ich nie zamkne kluczem, to sie same zatrzasna i nie ma szansy wejscia z zewnatrz. To tylko jeden z wielu przykladow... Stoczylam sie na dno i wiem, ze jezeli sama sie za siebie powaznie nie wezme, to nic mi nie pomoze.
Jak Makro pisal w jakims poscie, ze w powodzeniu terapii 10% zalezy od lekarza (i domyslam sie ze przepisanych lekow), a 90% od pacjenta.
I jestem wdzieczna ze fluo wspomaga mnie chociazby w tych 10% - bo to dla mnie naprawde sporo i daje mi podstawe, zeby odbic sie od dna.

Dodane przez Karla90 dnia 31/08/2013 21:26
#47

No dobrze no ale co zrobilas tak naprawdę zeby sie wziac za siebie?co to znaczy wziac sie za siebie?unikac lodówki?jesc zdrowe rzeczy?uczenie sie i szukanie pracy?nie umiem nie potrafie ,zbyt duze napiecie stres lek to wszystko jest paraliżujące

Dodane przez Tessa dnia 31/08/2013 21:32
#48

Zaczelam pracowac nad soba na terapii, nie unikam lodowki ale staram sie zeby nie stanowila ona centrum mojego zycia, jak wydaje mi sie ze zaraz mnie dopadnie wilczy glow staram sie zrobic cos 'dla siebie' (rower, aparat, spacer, czytanie, film - cokolwiek co odciagnie uwage). I po pewnym czasie zauwazylam ze stopniowo coraz mniej mysle o jedzeniu.
A fluo... Redukuje objawy do tego stopnia, ze udaje mi sie nad nimi panowac (wczesniej mi sie nie udawalo, wiec wydaje mi sie ze dziala... :) )

Dodane przez Perfidia dnia 31/08/2013 21:44
#49

Karla, zacznij może od tego, że nie zakładaj, że to jest niemożliwe, załóż, że jest to osiągalne, nawet jeżeli bardzo trudne :)

Dodane przez Basienka dnia 28/11/2013 18:34
#50

Zaczynam za kilka dni brać Seronil, ale z dużymi obawami... Czy jest ktoś kto bierze obecnie lub brał ten lek i komu on pomógł? Czy macie doświadczenie, że pomaga przy lęku?

Dodane przez tajfunek dnia 28/11/2013 18:41
#51

mój pies brał jako lek przeciwlękowy i pomógł mu ;)
pisze serio i nie odbierz,że się naśmiewam z Ciebie,proszę
ja też kiedyś brałam, na lęki pomógł. Zmniejszyły się.

Dodane przez martyna dnia 28/11/2013 18:43
#52

mój pies brał jako lek przeciwlękowy i pomógł mu

sorry ale oplułam monitor rozbroiłaś mnie :)

Ja biorę działa chyba, bo czuje sie ok.

Dodane przez Tessa dnia 28/11/2013 18:47
#53

tez biore - razcej dziala :)
ale nie mam pojecia czy pomaga jako srodek przeciwlekowy

Dodane przez Yasmin dnia 28/11/2013 19:20
#54

Brałam Seronil przez wieeeele lat (do 120mg/d), także na stany lękowe. Bardzo dobrze go tolerowałam i był skuteczny. Gdy będzie potrzeba i możliwość to z pewnością do niego wrócę.

Dodane przez Basienka dnia 28/11/2013 19:35
#55

Dzięki dziewczyny! :)
tajfunek - dawno mnie nikt tak nie rozśmieszył, jak Ty z tym psem... :)
martyna a bierzesz 20mg czy więcej?-ja na razie mam brać 20, ale podobno można zwiększać w razie potrzeby.
Tessa, zastanawiam się jak na lęki działa, bo w ulotce jest tylko o stosowaniu przy depresji, a poprzednie leki które brałam (np. Mozarin, Asentra) miały też działanie przeciwlękowe...
Zapomniałam dopytać lekarki o to.

Ooo, dzięki Yasmin! :) No to mam już trochę więcej nadziei:)

Edytowane przez Basienka dnia 28/11/2013 19:38

Dodane przez Tessa dnia 28/11/2013 19:39
#56

o moich wskazaniach tez na ulotce nie wspominaja :) ale wiele lekow stosuje sie poza wskazaniami, ktore sa w ulotkach.
Porozmawiaj z lekarzem, jezeli masz watpliwosci :) a jak nie masz wkrotce wizyty, to mozesz zawsze wyslac maila lub zadzwonic?

Dodane przez Basienka dnia 28/11/2013 19:44
#57

No tak, zadzwonić mogę. Na razie koncentruję się na przetrwaniu tego okresu zmiany, jestem w trakcie odstawiania Mozarinu i zaczynam czuć większy niepokój i kręci mi się w głowie, podobno może tak być :(
Dzięki Tessa:)

Dodane przez martyna dnia 28/11/2013 20:01
#58

biorę 40 mg, bywało że i 60 ale musieliśmy zmniejszyć dawkę ze względu na choroby współistniejące.

Dodane przez Yasmin dnia 28/11/2013 20:19
#59

Przepraszam, ja brałam do 80mg/d (to 120 było przy innym leku :P)
Ale lekarka zaleciła rozpocząć od 20mg?
Ja zaczynałam zawsze od 10 ze względu na ewentualne sensacje żołądkowo-jelitowe, które mogą - ale nie muszą - wystąpić na początku... Ale może to ze względu na moje wrzody?... :|

Dodane przez Basienka dnia 28/11/2013 20:26
#60

Tylko przez 2dni pierwsze dni mam brać 10, potem do wizyty (dwa tygodnie) 20, a dalej zobaczymy.
Też mam inne problemy zdrowotne i somatyczną chorobę przewlekłą, więc nie wiadomo jak zareaguję na nowy lek, już kilka odpadło ze względu na tachykardię przy zwiększaniu dawki :(

Dodane przez Yasmin dnia 28/11/2013 20:38
#61

Przykro mi Basieńko, że borykasz się z kłopotami zdrowotnymi natury fizycznej również. Mnie także ich nie brakuje - niestety. Pewnie, jak większości z nas :(
Ale mam nadzieję, że ten lek będzie "smakował" ;)

Dodane przez Basienka dnia 03/12/2013 18:06
#62

Czy orientuje się ktoś dlaczego Seronil 10mg jest tylko w tabletkach, a 20mg tylko w kapsułkach?? Czy ma to jakiś wpływ na przyswajalność leku? Pani w aptece powiedziała mi, że 10 to tabletki powlekane, co chroni żołądek... To kapsułki nie chronią? Bez sensu, mam zamęt :(

Dodane przez Tessa dnia 03/12/2013 18:17
#63

W tym wypadku wydaje mi sie ze tabletki sa powlekane w slodka skorupke zeby zabic paskudny smak. Ja biore niepowlekanie, nie mam problemow z zoladkiem (choc po przeciwbolowych i antybiotykach zazwyczaj mam). Choc gdy spoznie sie 2 sekundy z polknieciem smak w ustach jest potworny.

edit: zapytalam wujka google o miejsce absorpcji fluoksetyny, niestety nie moglam nic konkretnego znalezc czy nie jest to np. zoladek - znalazlam za to duzo informacji o bardzo duzej przyswajalnosci leku i dlugim okresie poltrwania :) tak czy siak, jezeli nie podraznia blony sluzowej przewodu pokarmowego (i szybko sie wchlania) - nie ma prawdopodobnie sensu pakowania subst. aktywnej w ladna skorupke.
Przystaje zatem do wersji ze powlekanie ma tylko uprzyjemnic polkniecie leku.

Edytowane przez Tessa dnia 03/12/2013 18:32

Dodane przez Yasmin dnia 04/12/2013 06:23
#64

Mysle, ze kapsulki chronia rownie dobrze, o ile nie lepiej. Chodzi o to, ze tabletki to dawka poczatkowa, a gdyby okazala sie dla kogos za wysoka (bo cos tam... roznie bywa), to mozna je jeszcze podzielic na pol, natomiast kapsulki to juz konkret :)
Podobnie jest w przypadku wielu innych lekow, wiec nie ma powodow do obaw.

Dodane przez sensitivechild dnia 04/12/2013 09:02
#65

Dokładnie, ja za pierwszym razem przez jakiś czas brałam 5 mg, czyli dzieliłam ją na pół. Potem stopniowo przeszłam do 60, przy czym pewien czas brałam 30 i wtedy też 10 się przydała ;).
Trochę ponad rok temu jak dostałam seronil i rispolept, seronil od razu w większej dawce to byłam bardzo pobudzona (na tyle, że po tygodniu byłam u lekarza na niezapowiedzianej wizycie :P ).

Dodane przez Tessa dnia 04/12/2013 09:04
#66

ja tez biore 60mg, ale poprosilam o przepisanie mi 40mg+20mg :D nie znosze lamania :D

Dodane przez sensitivechild dnia 04/12/2013 09:09
#67

ooo Tessa, nawet nie wiedziałam, że jest 40 mg... ja brałam 3x20 :foch:

Dodane przez Basienka dnia 05/12/2013 20:24
#68

Dzięki dziewczyny za info :kwiatek

A takie większe dawki, np 60mg to brałyście w jednej dawce? (w sensie raz dziennie?)

Dodane przez Yasmin dnia 06/12/2013 08:04
#69

Ja bralam zawsze w jednej dawce - rano.
Jak sie czujesz Basienko? Ile czasu juz bierzesz Seronil?

Dodane przez Basienka dnia 06/12/2013 15:58
#70

Dziękuję Yasmin:kwiatek
Biorę dopiero 6dni, w tym dwa pierwsze po 10mg, także chyba jeszcze za wcześnie na efekty, czuję się kompletnie bez energii do działania, ale co ważne dla mnie - nie odczułam w ogóle odstawienia escitalopramu (chyba że na to też zbyt wcześnie) pod względem nastroju, tylko fizyczne objawy odstawienia miałam, ale już prawie całkiem minęły :)

Dodane przez Tessa dnia 06/12/2013 18:16
#71

Basiu, ja zaczynalam od 20 mg, i w ciagu 3 miesiecy zwiekszylismy w dwoch skokach do 60 mg. Tak, biore rano, na raz. Ale chcialabym zejsc z dawki jak tylko bedzie u mnie spokojniej.

Dodane przez Basienka dnia 06/12/2013 21:47
#72

Dzięki Tessa.

Ten lek chyba zawsze bierze się rano, bo ma pobudzać...
U mnie na razie 20mg do wizyty.

Dodane przez Ren31 dnia 20/12/2013 16:31
#73

Czy ktoś z was bierze fluoksetyne? jeśli tak to jak ona na was działa??:mysli


Przeniosłam do istniejącego wątku o fluoksetynie - Pogodna

Edytowane przez Pogodna dnia 20/12/2013 22:13

Dodane przez Perfidia dnia 20/12/2013 17:11
#74

A czemu pytasz? Bo jednak u każdego to trochę inaczej przebiega, nie wspominając, że przepisuje się ją w różnych okolicznościach...

Pytanie przenoszę do działu o lekach.

Dodane przez Nieustraszona dnia 20/12/2013 18:06
#75

Powiedz o co konkretniej chodzi. Na pewno ktos go tu brał/bierze o popularny lek, ale stosowany na wiele problemów nie wiemy o co pytasz.

Edytowane przez Nieustraszona dnia 20/12/2013 18:07

Dodane przez Rat dnia 20/12/2013 18:17
#76

http://mam-efke.p...ead_id=646

jest już temat o tym leku , po co nowy zakładać ;)

Dodane przez Ren31 dnia 20/12/2013 20:02
#77

Oj wybaczcie jestem tu nowa i nie wiedziałam ze juz jest o tym napisane:zalamka

Dodane przez Rat dnia 20/12/2013 20:06
#78

spokojnie , może jakiś miły mod scali temat :)

Dodane przez Pogodna dnia 20/12/2013 22:16
#79

Przeniosłam ;) Ren31 polecam poczytać od 1 strony, powinnaś znaleźć dużo różnych informacji.

Dodane przez Ren31 dnia 21/12/2013 07:37
#80

Dziękuję,własnie poczytałam,takie info bardzo mi sie przydają zawsze się interesuje tym co biore:).Ja od tygodnia biore 40ml,czuje sie normalnie,nie jestem az tak bardzo pobudzona,moze to za wczesnie na dzialanie tabletki:@ Zaczynałam od 10ml.:)

Edytowane przez Ren31 dnia 21/12/2013 07:39

Dodane przez Rat dnia 21/12/2013 11:59
#81

Ren31 Flu ma to do siebie ,że długo się rozkręca . Nie poddawaj się a na pewno efektu jakiegoś się doczekasz ;)
btw nie ml tylko mg ;)

Dodane przez Ren31 dnia 21/12/2013 12:07
#82

:) no tak mg-wybacz.Już tam jakąś poprawe odczuwam,ale nie wielką...poczekam i zobacze co bedzie dalej.:D

Dodane przez Ren31 dnia 28/12/2013 15:59
#83

Biore ten Seronil dwa miesiące,jakis tydzien był poprostu cudowny,ale teraz znów cos sie psuje,czuje się wypalona:(czy to są fazy przejsciowe w tym leku?czy będzie lepiej?czy może na mnie on nie działa??:(znów mi smutno:(

Dodane przez Basienka dnia 29/12/2013 22:15
#84

Ren31, ja biorę co prawda dopiero miesiąc, ale też nie czuję się lepiej i jestem nieco rozczarowana. Jednak sporo osób chwali sobie ten lek. To indywidualna kwestia, jak z większością leków - na jednego coś działa dobrze, na drugiego słabo, a na trzeciego wcale.
Nastawienie też jest ważne, choć ja do seronilu byłam nastawiona pozytywnie, stąd rozczarowanie.
Zamierzam omówić wszystko z lekarzem i zastanowić się wspólnie co dalej - czy zwiększać dawkę, czy nie ma to sensu. Tobie polecam to samo :)

Dodane przez e-milka dnia 29/12/2013 22:36
#85

Ren, Basienka, ja co prawda nie brałam seronilu, tylko zupełnie inny lek, ale miałam podobnie. Przez pierwsze 7 czy 10 dni wydawało mi się, że działa. Czułam się lepiej i miałam więcej energii. Później ten efekt osłabł i w ciągu 4 tygodni (kolejna wizyta) wróciłam do punktu wyjścia. Dopiero u psychiatry dowiedziałam się, że ten pierwszy efekt był raczej wynikiem mojego nastawienia, że lek ma pomóc,niż czegokolwiek innego, bo lek antydepresyjny nie powoduje poprawy nastroju tak od razu. W moim wypadku pomogła zmiana dawki - oczywiście uzgodniona z lekarzem.

Dodane przez emi dnia 18/05/2014 15:07
#86

nie wiedziałam że Seronil a fluxemed to to samo :mysli

Dodane przez Rat dnia 18/05/2014 20:04
#87

Fluoxetine
Bioxetin
Deprexetin®
Fluoksetyna EGIS
Fluoxetin Polpharma (Rx)
Fluxemed (Rx)
Seronil® (Rx)
Orion Corporation
Xetiran (Rx)Biovena
to są odpowiedniki leku .

jest taka fajna wyszukiwarka ... google .
Jak masz w pobliżu aptekę DOZ ( dbam o zdrowie ) , zamawiasz lek przez net ;) , przychodzisz , dajesz recke i nie ma problemu, że leku akurat nie ma i szukasz , po innych , albo -zamówimy.

Edytowane przez Rat dnia 18/05/2014 20:05

Dodane przez emi dnia 18/05/2014 20:29
#88

Rat napisał/a:
Fluoxetine
Bioxetin
Deprexetin®
Fluoksetyna EGIS
Fluoxetin Polpharma (Rx)
Fluxemed (Rx)
Seronil® (Rx)
Orion Corporation
Xetiran (Rx)Biovena
to są odpowiedniki leku .

jest taka fajna wyszukiwarka ... google .
Jak masz w pobliżu aptekę DOZ ( dbam o zdrowie ) , zamawiasz lek przez net ;) , przychodzisz , dajesz recke i nie ma problemu, że leku akurat nie ma i szukasz , po innych , albo -zamówimy.


Jejkuś nie chcę być uznana za nie wiadomo kogo i że się czepiam ale co to jest google to wiem !!!

Nazwę bioxetin i fluxemed znałam ale że seronil to to samo nie -moja mama bierze seronil czasami jak czuję taką potrzebę ...

Dodane przez Rat dnia 19/05/2014 11:11
#89

emi wybacz , tez nie potrzebnie się uniosłam ( od dłuższego czasu tak mam. )
Pomyślałam ,że chcesz pójść na łatwiznę i niech inni szukają .
Czasem też jak masz lek spójż na nazwę substancji czynnej
( zazwyczaj poniżej nazwy handlowej leku ( czyli np Bioxetin i na dole mniejszym zdecydowanie druczkiem i kursywą nazwa substancji czynnej :) ) , w taki sposób też można zobaczyć cóż to za lek ;)
http://zdrowastro... bardzo fajna stronka , dodatkowo pokazuje aktualne ceny leków :)

Edytowane przez Rat dnia 19/05/2014 11:11

Dodane przez emi dnia 25/05/2014 13:51
#90

Rat napisał/a:
emi wybacz , tez nie potrzebnie się uniosłam ( od dłuższego czasu tak mam. )
Pomyślałam ,że chcesz pójść na łatwiznę i niech inni szukają .
Czasem też jak masz lek spójż na nazwę substancji czynnej
( zazwyczaj poniżej nazwy handlowej leku ( czyli np Bioxetin i na dole mniejszym zdecydowanie druczkiem i kursywą nazwa substancji czynnej :) ) , w taki sposób też można zobaczyć cóż to za lek ;)
http://zdrowastro... bardzo fajna stronka , dodatkowo pokazuje aktualne ceny leków :)




OK ,ja też czasami wybucham z byle powodu ... :P ;) :P :D :P ;)

Dodane przez Makro dnia 30/05/2014 22:14
#91

Są też bardzo fajne aplikacje na androida - po wpisaniu nazwy leku dostaje się nazwę odpowiedników oraz ich ceny. Czasami można dowiedzieć się coś ciekawego. Ostatnio okazało się, że pewien generyk był zdecydowanie droższy niż oryginalny preparat.

Dodane przez emi dnia 30/05/2014 23:42
#92

jeny ale mi się lek pomylił sulpiryd z seronilem :P