Tytuł: Mam Efkę :: Niekompletna

Dodane przez Rose21 dnia 19/11/2016 21:16
#4

Z tego co piszesz, to sądzę że masz dużo szczęścia mając takiego chłopaka. Widać że chce Ci pomóc i niekoniecznie musi wiedzieć "JAK" ale ważne że się stara i wykazuje chęci. Myślę, że żadna osoba nie przeżywająca tego samego co my nie jest w stanie postawić się w naszej sytuacji.

Mam 29 lat, od 10 lat około doświadczałam nawracającej depresji w okresie jesienno-zimowym i nie byłam leczona "poprawnie" bo CHAD - niby wersje lżejszą zdiagnozowano u mnie dopiero rok temu. Tej jesieni pierwszy raz nie doświadczam depresji, co jest rzeczą bardzo przyjemną, mam obniżony nastrój ale nie taki, jak rok temu. Biorę lit i ketrel :)

Co do moich związków :)..Pierwszy był 4o letni i na pewno moja dwubiegunowość trochę napsuła. Na tamten czas myślałam że to depresje (przeżyłam wiele złego w dzieciństwie i w późniejszym okresie...A co do zachowania mojego chłopaka? On problemu wolał nie widzieć, mówił że wymyślam i najbardziej motywująco (SARKAZM XD) zachęcał "Weź się w garść, co tak siedzisz...etc". Ostatecznie związek się rozpadł ale to nie tylko z powody choroby, tylko przez jego chorobliwą zazdrość. W drugim związku dwuletnim prawie - osoba też nie traktowała poważnie mojej diagnozy i podważała konieczność mojej terapii. A chodziło mi tyko o akceptacje mnie takiej jaka jestem, z CHAD, właśnie takiej, a nie przymykanie oczy na to.

Aktualnie jestem więc sama :) zobaczymy co przyszłość pokaże. Co do CHAD i tego w jaki sposób on nas zmienia...mi pomaga to, że nie myślę o sobie w kategoriach choroby, tylko tego że po prostu taka już jestem, że te moje zmiany nastroju po prostu są no i będą jeszcze trochę :) Na psychoterapii nauczyłam się to akceptować i zarówno w okresach górek i dołów móc jakoś się temu przyglądać i ŻYĆ, żeby żadna łatka CHAD nie definiowała mojej osoby. Przede wszystkim jestem sobą, tak samo jak Ty jesteś odrębną jednostką :)

Mam nadzieję że się dogadacie lepiej z partnerem i będziecie potrafili jeszcze wiele razy szczerze i otwarcie p tym porozmawiać. Tak sobie pomyślałam że może jeśli on nie wie jak Ci pomóc i potrzebuje dodatkowych wskazówek może np Twój psychiatra mógłby jemu służyć radą? Piszę tak dlatego, że właśnie ja tak zamierzam zrobić jak już kogoś poznam :) oczywiście po odpowiednim czasie :)