24 Sierpień 2019
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie


sigma sigma
03:54:25 Offline
azalia17 azalia17
05:42:41 Offline
Klara Klara
06:42:58 Offline
swistak swistak
06:50:49 Offline
Nieustraszona Nieustraszona
07:01:38 Offline
Ostatnio zarejestrował się: azalia17
Ogółem Użytkowników:2,016
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

22/08/2019
Dopraszam się o psychiczne wsparcie na jutrzejszy dzień Smile

16/08/2019
Myślisz, że biurokracja Cię więcej nie dorwie? Smile

12/08/2019
Tak ale nigdy wiecej

12/08/2019
Doczekałaś się?

12/08/2019
Siedze w Urzedzie. Brak mi cierpliwosci.

Archiwum shoutboksa
Zobacz temat
Mam Efkę :: Hyde park :: Porozmawiajmy
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
Pogadajmy sobie cz 4
Life
Dodany dnia 20/01/2018 15:37
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 3356
Data rejestracji: 26.02.10

Tak , całkiem normalne Wink
Bój się i idź do przodu Wink

Dla odmiany szczęśliwa Grin
i wkur@@@na... Aaa... Już mi przeszło Pfft
 
Jaskolka
Dodany dnia 20/01/2018 16:03
Awatar

Złoty Forumowicz


Postów: 2413
Data rejestracji: 13.10.10

Ale tak bez żadnego kolokwium? (egzamin, kolokwium, kartkówka... jakakolwiek forma sprawdzenia, że człowiek ma jakiekolwiek pojęcie o kursach, które odbył?)
- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
 
Sandra
Dodany dnia 20/01/2018 18:56
Finiszujący


Postów: 285
Data rejestracji: 23.10.16

Bez egzaminów. Pisanie pracy na zajęciach, ale nie w formie kolokwium, do którego uczysz się w domu. Piszesz z głowy, z życia lub to co było na zajęciach i pamiętasz. Książek nie ma tylko skrypty.
 
Jaskolka
Dodany dnia 20/01/2018 20:06
Awatar

Złoty Forumowicz


Postów: 2413
Data rejestracji: 13.10.10

Mogę spytać, jaki to kierunek?
A książki zawsze są. Skrypty na jakiejś podstawie muszą powstać Smile
- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
 
ef
Dodany dnia 20/01/2018 20:49
Awatar

Pasjonat


Postów: 6254
Data rejestracji: 16.02.11

no nie, na studiach podyplomowych nie ma egzaminów. info sprawdzone na sobie.
zaliczało się na obecność, aktywny udział w zajęciach (z których duża część była warsztatowa), prace robione w trakcie zajęć lub w domu, miałam jeden duży projekt robiony w grupie, który zajął parę ładnych tygodni solidnego siedzenia, ale absolutnie nie było kolokwiów, egzaminów, zaliczeń czy innych historii. przedmiot moich studiów zasadniczo wymagał wielu praktycznych zajęć, więc to zaliczenie się przez działania różne właśnie uzyskiwało. poza tym, za podyplomówkę jednak się płaci, słuchacze też są inni niż na studiach dziennych, bardziej zmotywowani, z solidnym doświadczeniem zawodowym już, zupełnie inaczej się ich traktuje, zupełnie inaczej wyglądają relacje słuchacz-wykładowca, nooo... wszystko jest inne i dużo, dużo przyjemniejsze. choć to droga przyjemność bywa. ale polecam, ef Grin

(swoją drogą, jak chodziłam na zajęcia na podyplomowe właśnie, to spotkałam na uczelni... swojego byłego terapeutę. na szczęście studiował inny kierunek Wink )
Wcale nie umarłeś lecz śpisz, jeszcze życie wyjdzie Ci.
 
Sandra
Dodany dnia 20/01/2018 20:53
Finiszujący


Postów: 285
Data rejestracji: 23.10.16

Dokładnie tak jak to opisalas Ef. Smile
Zarządzanie zasobami ludzkimi - kierunek.
 
Jaskolka
Dodany dnia 20/01/2018 22:16
Awatar

Złoty Forumowicz


Postów: 2413
Data rejestracji: 13.10.10

Nie no, projekty czy jakieś rzeczywiście odnotowane działanie to jasna sprawa, tylko Sandra zadała najpierw pytanie o zaliczanie "za obecność" i byłam w szoku. Ale prawda, jestem na studiach dziennych, mogę nie mieć wyobrażenia, zresztą jak ktoś wymaga obecności, a nie umie totalnie prowadzić zajęć (czemu to się tak często wiąże jedno z drugim?), to pół sali czyta książkę/śpi/robi bardziej lub mniej konstruktywne rzeczy na laptopie (o ile nie prowadzący nie każe schować). No a moja mama robiła zaoczne jakiś czas temu i z tego, co mówiła, podejście niektórych wcale się nie różniło od tego, co widzę teraz u siebie na roku... (tym młodszym, bo faktycznie na magisterskich ludzie tak jakby bardziej ogarnięci Wink ) Więc może rzeczywiście podyplomówka to jest jakiś inny świat, w końcu literki już przed nazwiskiem są i rodzice nie trują już dupy o "zapłacę ci za te studia, ale masz zrobić tego lic./inż./mgr!" Pfft



- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
 
sigma
Dodany dnia 21/01/2018 00:26
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 10608
Data rejestracji: 12.02.11

Hm, mam znajomych na co najmniej trzech różnych podyplomówkach i egzaminy mają wszyscy, a do tego na jednej jeszcze obszerna praca zaliczeniowa jest na koniec...
Jak sobie program dwóch podyplomówek sprawdzałam, to też część przedmiotów była na zaliczenie obecności, a część z egzaminami. Więc to chyba różnie bywa....
karą za niewiarę będzie lęk
który już nie zechce opuścić mnie
 
swistak
Dodany dnia 28/02/2018 14:02
Awatar

Srebrny Forumowicz


Postów: 1151
Data rejestracji: 11.08.14

Mały quiz na wyczucie ortografii: czy poprawna pisownia nazwy pewnego leku to "Preheftari" czy "Precheftari"?
Edytowane przez swistak dnia 28/02/2018 14:02
 
martyna
Dodany dnia 28/02/2018 17:15
Awatar

300% normy


Postów: 10113
Data rejestracji: 07.08.09

Swistak a google nie masz? Preheftari inaczej Abilifii. Ortografia nie ma tu nic do rzeczy bo to nazwa wlasna.
"To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Jonathan Carroll
 
swistak
Dodany dnia 03/03/2018 13:12
Awatar

Srebrny Forumowicz


Postów: 1151
Data rejestracji: 11.08.14

Mam Google, i wiem, jak się ten lek nazywa. To miała być pewna zagadka - na wyczucie ortografii, czy ktoś będzie w stanie odpowiedzieć poprawnie używając tylko intuicji.
Wiem, że to nazwa własna, jednak pewnie na jakiejś podstawie dano tam "h" a nie "ch".
 
Jaskolka
Dodany dnia 03/03/2018 13:25
Awatar

Złoty Forumowicz


Postów: 2413
Data rejestracji: 13.10.10

Mała zagadka na wyczucie ortografii, pasożyt czy pasorzyt?
- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
 
girl interrupted
Dodany dnia 31/07/2018 00:14
Awatar

Srebrny Forumowicz


Postów: 1306
Data rejestracji: 23.09.10

A ja chciałabym was o coś zapytać. Postaram się jak najjaśniej opisać sytuację. Chciałabym poznać wasze zdanie na jej temat oraz co byście zrobili na moim miejscu.

Mężczyzna mi znany, chory na F20 w miejscu publicznym zaczął obmacywać nieznajomą kobietę po łydkach. Przeraziłam się do tego stopnia, że mnie zamroziło i nic nie zrobiłam. Mężczyzna ten ma problem z przekraczaniem granic i ze schizofrenią. Jakbyście zareagowali, gdyby coś takiego zdarzyło się na ulicy i gdybyście to widzieli? Pomyślałam sobie wtedy, że są osoby chore, które naprawdę budzą lęk w społeczeństwie. Ja też jestem osobą chorą, może mam trochę inne objawy, ale nie chciałabym, żeby ludzie się mnie bali Sad
"Odkąd sięgam pamięcią, zawsze było coś nie tak..."
 
sigma
Dodany dnia 31/07/2018 00:24
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 10608
Data rejestracji: 12.02.11

A co zrobiła ta kobieta? Zareagowała na to?
Moja reakcja zależałaby pewnie od reakcji ofiary - gdyby się broniła i potrzebowała pomocy, to bym jej pomogła, a gdyby się nie broniła, to nic bym nie zrobiła, bo nawet bym nie wiedziała, że są sobie obcy.
Generalnie z pewnością nie roztrząsałabym stanu zdrowia tego mężczyzny. Byłby dla mnie po prostu sprawcą przemocy. Jeśli z powodu choroby jest niepoczytalny, to powinien być odizolowany od społeczeństwa. A w każdej innej sytuacji powinien ponieść karę.
karą za niewiarę będzie lęk
który już nie zechce opuścić mnie
 
girl interrupted
Dodany dnia 31/07/2018 00:39
Awatar

Srebrny Forumowicz


Postów: 1306
Data rejestracji: 23.09.10

Obroniła się w ten sposób, że uciekła, ale sytuacja dla mnie (nawet jako dla świadka) bardzo trudna.
"Odkąd sięgam pamięcią, zawsze było coś nie tak..."
 
martyna
Dodany dnia 31/07/2018 16:35
Awatar

300% normy


Postów: 10113
Data rejestracji: 07.08.09

Bo utozsamiasz sie z tym czlowiekiem jako osoba chora. Nie wszyscy tacy sa, zdecydowana wiekszosc zyje normalnie mimo choroby.
"To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Jonathan Carroll
 
ananke
Dodany dnia 30/10/2018 21:37
Awatar

Startujący


Postów: 183
Data rejestracji: 20.10.12

Jakoś mi smutno... Mam świadomość, że nachodzi mnie to w domu, już po pracy, gdy jestem sama. Niby mam wtedy czas dla siebie, na książkę, muzykę, na internet... ale po prostu brakuje mi kogoś. Niby w drugim pokoju jest mama. Ale brakuje mi jakiegoś współdziałania...nie wiem, czym się zająć... działanie wydaje się jakieś takie bez sensu... bez radości...

A tak sobie o tym piszę...
"Tylko jak się z tego wyrwać,
Tylko co ze sobą zrobić,
Kiedy dłonie wyciągnięte w pustkę
krzyczą..."
 
Przeskocz do forum:
Podobne Tematy
Temat Forum Odpowiedzi Ostatni post
Jak sobie radzicie z chorobą? Schizofrenia 8 16/08/2019 20:11
jak sobie radzicie z m.s ? Depresja 61 13/05/2017 14:05
radzenie sobie z diagnozą Ogólnie o psychiatrii 50 15/01/2017 09:57
jak sobie poradzić? Zaburzenia lękowe 6 15/03/2016 19:39
Nie radzę sobie z emocjami Psychoterapia 5 14/03/2016 22:44

28,538,323 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.

©Paweł Chludziński 2008 -2019. Kopiowanie bez zgody lub podania źródła zabronione.