15 Stycznia 2021
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie


Klara Klara
< 5 min 5 min
Nieustraszona Nieustraszona
< 5 min 5 min
martyna martyna
01:41:31 Offline
rafa rafa
01:53:51 Offline
ploion ploion
02:18:40 Offline
Ostatnio zarejestrował się: daniel36W...
Ogółem Użytkowników:2,156
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

15/01/2021
"koronawakacje" trwają - nie byłam w pracy tak naprawdę od listopada Sad

14/01/2021
dobranoc Smile Dziś weny do pisania brak, ale i pora jest na pisanie dość późna myśliciel

10/01/2021
Dziękuję Girl Wink

10/01/2021
a wszelka pomyślność Was nie opuszcza. Do siego roku Kwiatek

10/01/2021
witajcie w Nowym Roku Smile Niech spełniają się w nim Wasze marzenia Smile

Archiwum shoutboksa
Zobacz temat
Kto jeszcze czyta ten temat? 1 gość(ci)
 Drukuj temat
Tracę...
sensitivechild
#21 Drukuj posta
Dodany dnia 11/11/2013 15:28
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2771
Data rejestracji: 04.12.10

Sigma dobrze prawi Smile
A tymi probami dostania sir na grupy np AA to chyba chcialas sobie tylko dokopac. Znam z autopsji tego typu manipulacje, by potem czuc sie zle, ze mnie nie chca Pfft
''Two and a half years ago, hell came to pay me a surprise visit" Andrew Solomon

"-Puchatku? -Tak Prosiaczku? -Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś."
 
Yasmin
#22 Drukuj posta
Dodany dnia 11/11/2013 16:45
Awatar

Startujący


Postów: 154
Data rejestracji: 07.11.13

Dzięki!!!

Jaki człowiek jest czasami ślepy w swoim bólu... Jakże się czasem szamocze w cierpieniu... tak bardzo, że nawet nie jest w stanie dostrzec wyjścia... nie mówiąc już o tym, by do niego trafić.
Dobrze mieć zawsze w zanadrzu pigułkę pokory, która zadziała uśmierzająco i pozwoli skorzystać z mądrości innych.

Smile


Choć ludzi coraz więcej i więcej...
o człowieka coraz trudniej...
coraz ciężej...
 
Alia
#23 Drukuj posta
Dodany dnia 11/11/2013 19:58
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 2793
Data rejestracji: 01.09.09

Mój mąż (nerwica natręctw) był na oddziale dziennym. Sześć tygodni, codziennie 8-16 (prawie jak do pracy), różne formy terapii zbiorowej, psychorysunki, choreoterapia, do tego zmiana leków. Z perspektywy czasu widzę, że dużo mu to dało, choć musiało minąć trochę czasu. Skład grupy był mieszany, jego nerwica natręctw, depresja, borderline i Chad też.
 
tajfunek
#24 Drukuj posta
Dodany dnia 12/11/2013 09:05
Awatar

300% normy


Postów: 7033
Data rejestracji: 31.05.09

sama drze o to, zeby moj synek nie 'przeklinal' kiedys swojej przeszlosci przez borderowa i chadowa matke...

chciałam Ci tylko napisac,że bardzo smutne jest to, jak bardzo utożsamiasz się z etykietką <diagnozą> Sad
Słowa, którymi z małostkowości czy z ignorancji zatruwa się serce własnego dziecka, zostają na zawsze w pamięci i prędzej czy później spopielają mu duszę.
 
Yasmin
#25 Drukuj posta
Dodany dnia 12/11/2013 09:57
Awatar

Startujący


Postów: 154
Data rejestracji: 07.11.13

Nie chodzi o etykietke. Niech bym byla nie zdiagnozowana... Przypuszczam, ze dziecko i tak mialoby poniekad przesrane przez matke 'wariatke'. Staram sie jak moge - lecze, chodze na terapie ze soba i z nim, ale objawy mimo wszystko miewam bardzo silne i to, co uwazasz za smutne utozsamianie sie z etykietka jest raczej smutnym zdawaniem sobie sprawy z konsekwencji swoich jazd i prawdziwosci Twojego opisu...
Choć ludzi coraz więcej i więcej...
o człowieka coraz trudniej...
coraz ciężej...
 
sensitivechild
#26 Drukuj posta
Dodany dnia 12/11/2013 10:04
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2771
Data rejestracji: 04.12.10

Niestety ja tez bardzo sie boje o corke, o to, jak bardzo moge ja skrzywdzic - czy to nieumiejetnoscia odnalezienia rownowagi odnosnie jedzenia, czy roznymi schematyxznymi zachowaniami, mania mycia rak i innymi natrectwami, czy jazdami zwiazanymi z borderem. I jakkolwiek bym to wszystko nazwala lub w ogole nie nazwala, skutek bedzie ten sam, niezaleznie od etykiety. Czlowiek chcialby chronic przed calym zlem i niebezpieczenstwem wlasna piersia, ale co jesli ta wlasna piers nie jest taka do konca bezpieczna? I to jest smutny fakt, ale swiadomosc problemu to juz wydaje mi sie pol sukcesu.
''Two and a half years ago, hell came to pay me a surprise visit" Andrew Solomon

"-Puchatku? -Tak Prosiaczku? -Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś."
 
Yasmin
#27 Drukuj posta
Dodany dnia 12/11/2013 21:14
Awatar

Startujący


Postów: 154
Data rejestracji: 07.11.13

Kontynuując myśl z innego wątku - to że się dodzwoniłam na ten oddział, i że tam przyjmują takich, jak ja, to jeszcze nic.... bo.... grupa ta ma ruszyć już 2 grudnia i babka przypuszcza, że może być komplet. Zapisać mnie nie mogła, gdyż musi mieć do tego jakiś numer ze skierowania do psychologa, które dopiero trzeba załatwić. Więc jutro muszę się postarać o skierowanie i umówić tam u nich do psychologa, który mnie oglądnie i ewentualnie przyjmie na oddział dzienny...
Oby się tylko udało! I oby starczyło mi sił, bo jadę na rezerwie...

Choć ludzi coraz więcej i więcej...
o człowieka coraz trudniej...
coraz ciężej...
 
modliszka
#28 Drukuj posta
Dodany dnia 12/11/2013 21:32
Awatar

Złoty Forumowicz


Postów: 2327
Data rejestracji: 26.10.09

Miło czytać jak ktoś tak walczy o swoje leczenieSmile
Trzymam kciuki aby się udało!
Złamać można praktycznie wszystko, nawet
serce.
Lekcje, których udziela nam życie, nie przynoszą
mądrości, lecz blizny i zrosty.
 
sigma
#29 Drukuj posta
Dodany dnia 12/11/2013 21:35
Awatar

Grupa Trzymająca Władzę


Postów: 11968
Data rejestracji: 12.02.11

Jak pokażesz im taką determinację, jak pokazujesz tutaj, to myślę, że Cię przyjmą Wink

karą za niewiarę będzie lęk
który już nie zechce opuścić mnie
 
Yasmin
#30 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 20:54
Awatar

Startujący


Postów: 154
Data rejestracji: 07.11.13

Nie było łatwo... Nie obyło się bez łez, ale to dlatego, że już jestem zmęczona. Nie potrafię utrzymać emocji na wodzy. Wychodzą na wierzch - border się odzywa i znowu wybucham. Kobitka w rejestracji poradni, gdy dotarłam tam z trudem zdobytym skierowaniem (bo moja psychiatra jest na urlopie) powiedziała, że miejsc już nie ma... Jest komplet, a nawet powyżej, bo na 12 możliwych jest już 20 osób Boisie Stałam tam tępa, aż w końcu łzy mi zaczęły lecieć same i za nic nie mogłam tego cholerstwa powstrzymać. Boszeeee... Zalamka No to ładnie się zaprezentowałam. Wzięła moje namiary i powiedziała, że w pt. pogada z terapeutami, ale następny "turnus" na wiosnę dopiero.
Do wiosny to.... du*a. Nie ujadę przecież. Ja teraz potrzebuję pomocy.
Wróciłam do domu zniechęcona... ale przecież tyle już zrobiłam (sama się dziwię, jakim cudem) więc nie poddam się jeszcze... i znalazłam namiary do jednej z terapeutek tegoż oddziału dziennego. Zadzwoniłam i powiedziałam, że dziś tam byłam. Że mi bardzo zależy, że potrzebuję tego. Okazało się, że kobitka z rejestracji przedstawiła mój stan jako ciężki, wymagający raczej hospitalizacji niż oddziału dziennego... Ehmm Zwaliłam na leki, że nowe biorę i że masakrycznie na mnie działają. A ona stwierdziła, że..........
..........o tym zdecyduje psycholog. Dała mi szansę. Będę miała konsultację jeszcze do tej grupy i jeśli on mnie zakwalifikuje, to zostanę przyjęta.
Mimo początkowego mroku pojawiło się światełko w tunelu.
Ale jestem wykończona.
Zjadają mnie własne emocje, bezsilność i lęk.
Boję się nadziei.

Choć ludzi coraz więcej i więcej...
o człowieka coraz trudniej...
coraz ciężej...
 
Tessa
#31 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 21:05
Awatar

Brązowy Forumowicz


Postów: 806
Data rejestracji: 06.04.13

Yasmin, jest szansa ze bedziesz mogla dolaczyc do grupy, wiec nie wszystko stracone Smile
A moze hospitalizacja nie bylaby takim zlym pomyslem?...

Mnie tez lzy czasami po prostu zaczynaja cieknac po policzkach, mimo najwiekszych staran nie udaje mi sie tego powstrzymac czasami... Szczegolnie gdy jestem zmeczona lub na czyms mi zalezy, wystarczy male potkniecie, mala przeciwnosc losu i zaczynam ryczec... A potem juz rycze o byle co... Godzinami.

Dbaj o siebie, jestes na dobrej drodze zeby uzyskac pomoc. Gorsze dni wszystkim sie zdarzaja...
'We accept the love we think we deserve'
 
martyna
#32 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 21:15
Awatar

300% normy


Postów: 10874
Data rejestracji: 07.08.09

Yasmin jestem z Ciebie strasznie dumnaOklaski
Nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni.
Jerzy Kulej.
 
Yasmin
#33 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 21:26
Awatar

Startujący


Postów: 154
Data rejestracji: 07.11.13

Dziewczyny.... ale teraz to już płaczę przez Was Ehmm

To chyba między innymi właśnie Wasze wsparcie tak mnie niesie i działam.
Szczerze Wam dziękuję Kwiatek
Choć ludzi coraz więcej i więcej...
o człowieka coraz trudniej...
coraz ciężej...
 
Tessa
#34 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 21:46
Awatar

Brązowy Forumowicz


Postów: 806
Data rejestracji: 06.04.13

Smile Sheldon mowil: 'there, there...' Smile
mnie tutaj tez zmotywowano do porzadnego zabrania sie za siebie, i jak na razie w ciagu kilku miesiecy zrobilam wiecej dla siebie niz w przeciagu ostatnich 10 lat Smile
trzymam kciuki Yasmin. Za zdrowienie i za oddzial dzienny Smile
'We accept the love we think we deserve'
 
Life
#35 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 21:58
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 3356
Data rejestracji: 26.02.10

Yasmin milo się czyta, gdy ktoś jest tak zdeterminowany, by powalczyć o swoje zdrowie!! Trzymam kciuki za konsultacje! Wink
Bój się i idź do przodu Wink

Dla odmiany szczęśliwa Grin
i wkur@@@na... Aaa... Już mi przeszło Pfft
 
sensitivechild
#36 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 22:01
Awatar

Platynowy forumowicz


Postów: 2771
Data rejestracji: 04.12.10

Super Yasmin! Gratuluje samozaparcia i determinacji Smile
''Two and a half years ago, hell came to pay me a surprise visit" Andrew Solomon

"-Puchatku? -Tak Prosiaczku? -Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś."
 
tajfunek
#37 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 22:18
Awatar

300% normy


Postów: 7033
Data rejestracji: 31.05.09

Wow jesteś świetna, barwo za determinację. Trzymam kciuki za rozmowę
Kwiatek
Słowa, którymi z małostkowości czy z ignorancji zatruwa się serce własnego dziecka, zostają na zawsze w pamięci i prędzej czy później spopielają mu duszę.
 
ewela
#38 Drukuj posta
Dodany dnia 13/11/2013 22:25
Rozgrzewający się


Postów: 46
Data rejestracji: 07.07.13

Yasmin, jesteś silna. Ty tego nie widzisz, bo jesteś w środku. Kibicuję Ci i dasz radę. Mój szacunek
 
Yasmin
#39 Drukuj posta
Dodany dnia 15/11/2013 14:04
Awatar

Startujący


Postów: 154
Data rejestracji: 07.11.13

Może kiedyś uwierzę w Wasze słowa... może... mimo wszystko dziękuję.

Teraz póki co nie umiem, gdyż widzę samą siebie i jestem ze sobą na co dzień.
Po całej tej akcji niemal całą poprzednią noc miałam nieprzespaną. Mimo proszków nie potrafiłam się wyłączyć, ani choćby wyciszyć...
W konsekwencji pół wczorajszego dnia spałam :/ a kolejne pół nadrabiałam... Całe szczęście ta noc była w miarę możliwa.

Dziś zadzwoniłam znów do poradni i dali mi konkretny termin konsultacji - za tydzień, w pt. Ufff....

CHCĘ się zakwalifikować! MUSZĘ!
Jeszcze nigdy tak świadomie nie walczyłam o siebie!
To efekt ponad półtorarocznej terapii.
J. dziękuję, że mnie tego nauczyłeś!
Choć ludzi coraz więcej i więcej...
o człowieka coraz trudniej...
coraz ciężej...
 
martyna
#40 Drukuj posta
Dodany dnia 15/11/2013 14:52
Awatar

300% normy


Postów: 10874
Data rejestracji: 07.08.09

Yasmin z dedykacją dla Ciebie ...
YouTube Video

Nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni.
Jerzy Kulej.
 
Przeskocz do forum:

38,023,134 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.

©Paweł Chludziński 2008 -2021. Kopiowanie bez zgody lub podania źródła zabronione.